Zacznie się 6 maja. Załamanie w pogodzie. Na mapach już widać
Pogoda w majówkę dopisuje, jednak prognozy wskazują, że po weekendzie tak ciepło już nie będzie. Do Polski zbliża się front atmosferyczny, który nadejdzie we wtorek 6 maja. Można się spodziewać deszczu i znaczącego spadku temperatur.
Pogoda w majówkę dopisuje - od zachodu aż po wschód Polski jest słonecznie, a temperatura wynosi od około 15 do nawet 22-23 stopni w ciągu dnia. Tak będzie też 2 i 3 maja (sobota i niedziela). Słupki w termometrach mogą wskazywać miejscami nawet 27-28 stopni.
Jeszcze po weekendzie korzystna aura w pogodzie utrzyma się przez jakiś czas. Dlatego warto się nią cieszyć i z niej korzystać, ponieważ we wtorek (6 maja) od północnego zachodu do Polski zacznie wkraczać chłodniejsze powietrze. Widać to już w prognozach na przyszły tydzień.
Pogoda w Polsce. Ochłodzenie od 6 maja
Jak wynika z prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od wtorku na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim można się spodziewać spadku temperatury nawet do 10-12 stopni Celsjusza, podczas gdy w centrum i na południu kraju słupki wciąż będą przekraczały wartość 20 stopni. Podobnie będzie w środę (7 maja).
Potem chłód wejdzie jednak głębiej na terytorium Polski. W czwartek (8 maja) w całym kraju spodziewane są temperatury w granicach od 9 do 16 stopni. Chłodniej będzie także w piątek. Na szczęście znów lekkiego odbicia należy się spodziewać w kolejny weekend.
Co z opadami? Prognozy wskazują na możliwe opady deszczu, silny wiatr, a nawet burze. Będą się one przesuwać wraz z ochłodzeniem z zachodu na wschód kraju. Dlatego jeśli jeszcze nie macie planów na majówkę, to lepiej ją wykorzystajcie - w drugiej połowie przyszłego tygodnia pogoda spłata nam figla.