Nagranie z Warszawy. Wjechał na czerwonym. Oto finał

Do sieci trafiło nagranie zarejestrowane w Warszawie. Kierujący hulajnogą zlekceważył czerwone światło, co zakończyło się groźnym zdarzeniem z udziałem prawidłowo jadącej osobówki.

Zlekceważył czerwone światło. Bolesny finał.Zlekceważył czerwone światło. Bolesny finał.
Źródło zdjęć: © Facebook | Stop Cham
Mateusz Domański

Do koszmarnie wyglądającego potrącenia doszło w Warszawie w dniu 19 czerwca (piątek).

Kierujący hulajnogą wjeżdża na czerwonym i zostaje potrącony przez prawidłowo jadącą osobówkę i przelatuje kilka metrów. Sam podnosi się z jezdni, ale widać, że jest mocno poobijany - czytamy w opisie nagrania opublikowanego przez "Stop Cham".

Autor filmiku ocenił poza tym, że "w tej całej sytuacji jest jeszcze jedna dziwna sprawa".

Policja, która jedzie za uczestnikiem zdarzenia, ale skręca w lewo. Nie widzieli? Zignorowali? Co o tym sądzicie? - zapytano.

"Głupota boli". Fatalne zdarzenie w Warszawie

Na podstawie nagrania absolutnie nie można oceniać zachowania policji. Funkcjonariusze - jak zasugerowano - mogli po prostu nie widzieć całego zdarzenia. Internauci spekulują też, że mundurowi mogli mieć inne rzeczy na głowie.

"Niestety. Głupota boli...", "Nie mieli zgłoszenia/jechali do innego zgłoszenia. Hulajnogi to raczysko dzisiejszych dróg rowerowych. Tak samo motorowery dostawców", "Z tego, co wiem, to i tak w takiej sytuacji nie mogą sami podjąć interwencji. Muszą najpierw dostać zgłoszenie zdarzenia. Ale mogę się mylić", "Policja po prostu była oddelegowana do całkiem innych zadań, więc takimi rzeczami się nie będą zajmować", "Sam jest sobie winien", "Przecież oni nie znają przepisów drogowych!" - czytamy w komentarzach pod filmikiem.
Wybrane dla Ciebie