W Tychach policja otrzymała zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który na terenie galerii handlowej przy ulicy Towarowej miał poruszać się z przedmiotem przypominającym broń palną. Potem akcja przeniosła się na stację benzynową.
Jeszcze przed przyjazdem policyjnego patrolu mężczyzna opuścił teren galerii i udał się w kierunku pobliskiego sklepu budowlanego. Policjanci, którzy niezwłocznie pojawili się na miejscu, zauważyli osobę odpowiadającą podanemu rysopisowi.
Na widok funkcjonariuszy mieszkaniec Tychów zaczął zachowywać się nerwowo i oddalać się w kierunku pobliskiej stacji paliw. Mundurowi podjęli pościg, po czym wezwali mężczyznę do zatrzymania się i okazania rąk.
W pewnym momencie mężczyzna skierował dłonie za plecy, sięgając w okolice paska spodni. W związku z realnym zagrożeniem życia i zdrowia jeden z policjantów dobył broń służbową, natomiast drugi podbiegł do mężczyzny od tyłu i przy użyciu odpowiednich technik obezwładnił go w chwili, gdy ten wyciągnął przedmiot przypominający broń palną.
Po zabezpieczeniu sytuacji okazało się, że przedmiot ten był jedynie atrapą broni. 51-letni mieszkaniec Tychów był nietrzeźwy, dlatego doprowadzony został do izby wytrzeźwień w Sosnowcu.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.