Najgorsza śmierć. Zginęli tak, jak załoga Titana

Niektórzy ludzie zapisali się na kartach historii w makabryczny sposób. W ostatnim czasie wszyscy słyszeliśmy o tragedii Titana. Ogromne ciśnienie dna oceanu prawdopodobnie rozbiło ich w pył. Historia zna jednak dużo dramatyczniejszy scenariusz, jakim była tragedia przy Byford Dolphin.

Załoga przepracowała 10 dni zanim doszło do tragediiZałoga przepracowała 10 dni zanim doszło do tragedii
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Wizja śmierci załogi Titana nie jest przyjemna, ale ich bliscy mogą pamiętać o tym, że nie cierpieli - śmierć ponieśli natychmiast.

Znacznie gorzej wyglądała sytuacja załogi pracującej przy platformie wydobywczej Byford Dolphin w 1983 roku. Z 6 osób przeżyła tylko jedna - Martin Saunders. Wszyscy na co dzień pracowali około 300 metrów pod poziomem morza. Na takiej głębokości do oddychania potrzebne jest sprężone powietrze, które rozpuszcza azot we krwi.

Przepracowali 10 dni

Do zanurzenia na taką powierzchnię używany jest tzw. dzwon nurkowy. To on oddzielał kabiny, w których przebywali nurkowie, od ogromnego ciśnienia wody na zewnątrz. Jednak 5 listopada William Crammond, który tak jak Saunders zajmował się otwieraniem i zamykaniem dzwonu nurkowego, otworzył go zbyt wcześnie - zanim zamknięto drzwi do kabin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Załodze "kończy się tlen". Złe wieści z poszukiwań łodzi podwodnej Titan

W tym momencie obszar, w którym przebywała załoga, spadł z dziewięciu atmosfer do jednej - natychmiast. Zwykle nurkowie do bezpiecznego wynurzenia z takiej głębokości potrzebują kilku dni.

Gwałtowne obniżenie ciśnienia sprawiło, że azot we krwi nurków zamienił się w bąbelki, skutecznie gotując ich od wewnątrz. Jeden z mężczyzn pod wpływem ciśnienia został "wessany" przez 60-centymetrowy otwór.

Jego ciało zostało rozczłonkowane i pod wpływem ciśnienia rozrzucone dookoła kapsuły. Crammond zginął po tym, jak uderzył go dzwon nurkowy.

The Story Of Martin Saunders, Survivor Of The Byford Dolphin Accident

Przeżył jedynie Saunders. Wyszedł z tego ze zniekształconą twarzą i wrócił do domu jako człowiek niezdolny do pracy. Nie dostał ani grosza za to, co robił na platformie. Ponad 20 lat walczył o odszkodowanie od rządu norweskiego. Nadal jednak żyje z poczuciem winy i zastanawia się, dlaczego to właśnie on przeżył.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura
Filmik z wypadku na Rysach. "Od samego patrzenia mnie ścisnęło"
Filmik z wypadku na Rysach. "Od samego patrzenia mnie ścisnęło"
Potrącenie 8-latki pod szkołą. Nauczycielka stanie przed sądem
Potrącenie 8-latki pod szkołą. Nauczycielka stanie przed sądem