Namiot zamiast łóżka. Bezdomni wybierają własne życie
Bezdomni w Poznaniu, pomimo siarczystych mrozów, nadal preferują namioty i pustostany nad schroniskami. Jak podaje "Fakt", chcą żyć według własnych zasad, otrzymując pomoc materialną od lokalnych władz. Jak przyznaje Marta Frysiak z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, sytuacja osób bezdomnych z roku na rok się pogarsza.
Najważniejsze informacje
- W Poznaniu zlokalizowano ponad 30 koczowisk bezdomnych.
- Bezdomni wolą namioty nad Wartą niż ośrodki schronienia.
- Policja i MOPS regularnie monitorują ich sytuację.
Temperatury nocą w Poznaniu mogą spadać nawet do -10 st. Celsjusza, ale mimo to, wielu bezdomnych wybiera życie w namiotach i pustostanach. Z roku na rok liczba osób bezdomnych przybywających do Poznania wzrasta. Przyciąga ich tu możliwość uzyskania pomocy w postaci namiotów, śpiworów, odzieży i jedzenia.
Ja już trzecią zimę spędzam w namiocie, dobrze nam tu jest, mamy koce, kołdry, kuchenkę turystyczną na gaz, żeby sobie herbatę zrobić - opowiada dla "Faktu" pan Grzegorz, który mieszka nad Wartą wraz z innymi bezdomnymi.
Pomimo niskich temperatur i otrzymanej pomocy od miasta, wielu z nich, w tym pan Grzegorz, odmawia przeniesienia się do schronisk.
Nie żyje policjantka. Wzruszający gest jej kolegów
Marta Frysiak z poznańskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przyznaje, że nie wszystkie osoby bezdomne udaje się namówić na zmianę trybu życia.
Niektórych nie da się przekonać do zmiany trybu życia. Ci ludzie przyzwyczaili się do tego, jak żyją. Nie chcą z tego rezygnować. Niektórzy są uzależnieni od alkoholu albo środków odurzających. Trudno z tym zerwać - dodaje Frysiak.
W Poznaniu istnieje mapa bezdomności z zaznaczeniem 32 koczowisk, w których przebywa ok. 130 osób. Służby odwiedzają te miejsca regularnie, oferując pomoc. Jednak nie zawsze są mile widziani.
Na stadionie Szyca w Poznaniu, w dawnych szatniach też pomieszkują bezdomni - relacjonuje sytuację, wskazując na prowizoryczne warunki życia tej społeczności.
W Poznaniu, jak przyznaje Marta Frysiak z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, sytuacja osób bezdomnych z roku na rok się pogarsza i liczba osób w kryzysie bezdomności rośnie.
Ten wzrost liczby osób bezdomnych nie dotyczy jedynie mężczyzn — obserwuje się również większą liczbę kobiet w kryzysie bezdomności, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla lokalnych instytucji i organizacji pomocowych.
Dane z różnych badań wskazują, że w Poznaniu realna liczba osób bezdomnych jest trudna do dokładnego oszacowania, ponieważ oficjalne statystyki nie obejmują tzw. bezdomności utajonej — ludzi, którzy śpią u znajomych, tymczasowo korzystają z różnych miejsc lub są zagrożeni utratą mieszkania z powodu długów.
Policja apeluje ws. bezdomnych
Podkomisarz Łukasz Paterski z wielkopolskiej policji podkreśla znaczenie patroli, które mają na celu nie tylko kontrolę, ale przede wszystkim zapewnienie pomocy tym, którzy jej potrzebują.
Siarczyste mrozy zostaną z nami na dłużej, więc szczególnie wtedy bądźmy czujni i nie przechodźmy obojętnie obok osób bezdomnych -apeluje Paterski.
Pomimo trudnych warunków, wiele osób nadal wybiera życie na własnych zasadach, co często jest związane z koniecznością podporządkowania się regułom w schroniskach, które dla wielu są nie do zaakceptowania.