Kryzys w szpitalu w Łodzi. Zmniejszają liczbę łóżek
Szpital im. Pirogowa w Łodzi jest zmuszony podjąć radykalne kroki, by poprawić swoją sytuację finansową. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, placówka zmniejszy liczbę łóżek w pionie ginekologiczno-położniczym i neonatologicznym.
Najważniejsze informacje
- Liczba łóżek na porodówce spadnie z 80 do 25.
- Oddział neonatologii zmniejszy obsadę łóżek z 38 do 25.
- Restrukturyzacja to odpowiedź na zadłużenie sięgające ok. 50 mln zł w 2025 r.
Zadłużenie wymusza reorganizację szpitala
Podjęcie decyzji o zmianach wynika bezpośrednio z narastającego długu tych oddziałów. W ubiegłym roku miesięczne zadłużenie sięgało nawet 4–4,5 mln zł, a prognozowane zadłużenie za ten rok przekroczyło 50 mln zł. Ostatecznie zdecydowano się na reorganizację — od II kwartału liczba łóżek na oddziałach położniczych spadnie z 80 do 25, a miejsc neonatologicznych z 38 do 25.
Afera o krzyż w szkole. Nagranie z ostrej wymiany zdań w Sejmie
Dyrektor Adam Marczak wyjaśnił PAP, że zmiany poprzedziła szczegółowa analiza zajętości łóżek oraz potrzeb pacjentek. „W 2024 r. obłożenie łóżek ginekologiczno-położniczych wynosiło około 35 proc., a neonatologicznych niespełna 30 proc.” – przekazał Marczak.
Coraz mniej porodów w Łodzi i regionie
Sytuację finansową szpitala pogłębia także spadająca liczba porodów. W 2017 r. było ich tu ponad 2,4 tys., ale w ubiegłym roku zaledwie 745. Problemy oddziałów były znane już od miesięcy, a część mieszkańców Łodzi apelowała online o ich utrzymanie. Mimo to rada społeczna placówki zatwierdziła reorganizację.
Anna Leder z łódzkiego NFZ także zwróciła uwagę na spadające statystyki. Od lat spada liczba porodów nie tylko w Łodzi, ale i w całym regionie; wyjątkiem jest największa porodówka w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.
Redukcja zatrudnienia i możliwe kolejne zmiany
Reorganizacja wiąże się ze zmniejszeniem zatrudnienia — nawet 98 etatów w pionie ginekologicznym i neonatologicznym może zostać zlikwidowanych. Jednocześnie ośrodek przy ul. Wileńskiej zachowa trzeci poziom referencyjności, co oznacza, że nadal przyjmie trudniejsze przypadki ciąż i noworodki wymagające specjalistycznej opieki.
Liczba porodów spada też w okolicznych szpitalach; w Bełchatowie również planowana jest restrukturyzacja. Jak poinformowała PAP, tamtejsi radni wyrazili stanowczy sprzeciw wobec reorganizacji podczas ostatniej sesji.
Źródło: PAP