Napięcie w Norwegii. Szykują się do wojny. "Obrona totalna"
Narastające napięcia w Europie skłoniły norweski rząd do zdecydowanych działań. Do wszystkich 357 gmin w kraju wysłano pilne wytyczne, by lokalne samorządy niezwłocznie wzmocniły swoje procedury na wypadek kryzysu. PAP informuje, że chodzi o szeroką aktualizację planów, zabezpieczenie podstawowej infrastruktury i przygotowanie się na różne scenariusze.
Najważniejsze informacje
- Norweski rząd nakazał wszystkim gminom aktualizację planów kryzysowych.
- Gminy są zobowiązane zapewnić ciągłość usług także w warunkach wojny.
- Do zadań samorządów należy współpraca z wojskiem i przygotowanie miejsc dla ewakuowanych.
Gotowość kryzysowa na wypadek wojny
Według ministry sprawiedliwości i bezpieczeństwa publicznego Astri Aas-Hansen, gminy powinny być gotowe do działania nawet w warunkach znacznie ograniczonych zasobów. Podkreślono, że lokalne władze odpowiadają nie tylko za dostawę wody, ale też opiekę zdrowotną i wsparcie grup najbardziej narażonych na skutki kryzysu. Szczególny nacisk położono również na przygotowania dotyczące łączności i energii, które podczas konfliktu mogą zostać przerwane.
Trump zaskoczył w Białym Domu. Słowa prezydenta USA poszły w świat
Władze norweskie wskazały, że konieczne będzie także opracowanie alternatywnych sposobów komunikacji oraz planów funkcjonowania urzędów podczas ewentualnych przerw w dostawach. Do kluczowych zadań dodano także wzmocnienie współpracy pomiędzy służbami komunalnymi a wojskiem.
System "obrony totalnej" i rola gmin
Aas-Hansen przypomniała, że to właśnie lokalne samorządy tworzą fundament norweskiego systemu obrony. Inspiracją jest koncepcja "obrony totalnej", która narodziła się jeszcze w czasach zimnej wojny i oznacza zintegrowane działania wojska, administracji cywilnej i mieszkańców. W jej opinii:
"Najważniejszym zadaniem dla gmin jest to, by być w stanie świadczyć usługi i wykonywać swoje zadania możliwie najbliżej normalnego poziomu" – powiedziała Astri Aas-Hansen.
Po 2016 roku model obrony totalnej został w Norwegii rozwinięty w odpowiedzi na wzrost zagrożenia w Europie.
Nowe wyzwania dla społeczności lokalnych
W ostatnich doniesieniach norweskich mediów podkreślono, że liczba miejsc w schronach od początku wojny w Ukrainie spadła aż o 160 tys. i obecnie mniej niż połowa mieszkańców ma do nich dostęp. Zwiększa to poczucie presji na lokalnych władzach, by zapewnić bezpieczeństwo każdemu obywatelowi nawet w najtrudniejszych sytuacjach.