NASK ostrzega: chińska narracja o "innej drodze" może trafić do Polski
Ekspertka NASK wskazuje na rosnącą aktywność chińskiej propagandy po operacji USA w Wenezueli. Jej elementy mogą wzmacniać w Polsce przekazy podważające NATO i UE.
Najważniejsze informacje
- NASK: chińska propaganda promująca "inną drogę" może przenikać do polskiej infosfery.
- Po pojmaniu Nicolasa Maduro przez USA Pekin nasilił antyzachodni przekaz.
- Prochińskie treści wzmacniają i powielają konta prorosyjskie, szczególnie w wątkach dotyczących Tajwanu.
Po amerykańskiej operacji w Wenezueli z 3 stycznia, w której siły specjalne pojmały Nicolasa Maduro, Pekin zaostrzył krytykę Zachodu. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Chiny oskarżyły USA o "łamanie" prawa międzynarodowego i "bezczelne użycie siły". Według Patrycji Krzyśpiak z NASK, ten zwrot w chińskiej infosferze może napędzać narracje wymierzone w NATO i relacje transatlantyckie, które łatwo rezonują także w polskich kanałach.
Krzyśpiak ocenia, że Pekin zwiększa treści podważające sens istnienia NATO i jego zdolności militarne. Na chińskich kontach, wcześniej krytycznych wobec Polski, zaczęły pojawiać się przekazy o Wenezueli. Ekspertka zwraca uwagę, że te profile prowadzą realne osoby, które tworzą "zsynchronizowany" przekaz, a nie anonimowe boty. Wskazuje zbieżność chińskich i rosyjskich narracji uderzających w integralność Zachodu.
Cyfrowi Bezpieczni. Najgroźniejsze cyberoszustwa – na co musimy uważać?
Według analityczki, kremlowskie treści przenikają do chińskich platform, takich jak Weibo, Toutiao czy Douyin, m.in. przez aktywność Russia Today, Sputnika i Ruptly. To ułatwia późniejsze wykorzystanie tych przekazów w polskiej infosferze, np. do kwestionowania członkostwa Polski w NATO i UE. W ocenie NASK to pole podatne na amplifikację przez znane od 2022 r. konta antyukraińskie.
"Inna droga" i ryzyko dla debaty publicznej
Krzyśpiak ostrzega przed próbami wprowadzania do polskiej debaty narracji o rzekomej alternatywie wobec Zachodu, czyli sojuszu z Chinami. - Musimy bardzo uważać na to, czy nie przenika do nas propaganda o "innej drodze", o sojuszu z Chinami, który (rzekomo) zapewniłby nam w Polsce bezpieczeństwo od Rosji. Takie opowieści pojawiały się już wcześniej, a teraz mogą przybrać na sile — powiedziała w rozmowie z PAP. Dodaje, że długofalowe zakorzenienie takich tez byłoby korzystne dla Rosji i Chin.
W praktyce wzmacnianie prochińskich narracji może następować przez konta prorosyjskie. Ekspertka wskazuje, że są one w Polsce wciąż bardziej aktywne niż prochińskie i szybko podchwyciły wątki łączące Wenezuelę z Tajwanem.
Jak zauważa PAP, chińska sieć została zalana wpisami sugerującymi, że Pekin ma "prawo" uderzyć na Tajwan po działaniach USA wobec Maduro. CNN informowała, że do poniedziałkowego wieczoru na Weibo było ponad 650 mln wyświetleń treści o schwytaniu Maduro i pytaniach, czy Chiny mogą zrobić "to samo" i "przeją