Ostatnie dni w pogodzie nie są zbyt przyjemne - deszcz, burze, a nawet grad, który pojawił się na Podkarpaciu, potrafią zepsuć na przykład weekendowe plany. Moment gorszej aury w Polsce na szczęście wkrótce ma minąć. Już od wtorku (19 maja) temperatura zacznie stopniowo rosnąć, chmury ustąpią słońcu, zaś w trzeciej dekadzie maja mają się pojawić pierwsze upały.
Pogoda w Polsce. Nawet 32 stopnie. Już 25 maja
Serwis Fani Pogody podaje, że wciąż "do końca drugiej dekady maja będą pojawiać się ujemne temperatury przy gruncie i na wysokości 2 metrów w obszarach rozpogodzeń". Potem jednak "wraz z początkiem trzeciej dekady maja temperatury zaczną rosnąć".
Pokazują to doskonale prognozy numeryczne Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jak widać na mapach, temperatura maksymalna od 20 maja na przeważającym obszarze Polski ma wynosić od 20 stopni Celsjusza wzwyż. Z każdym kolejnym dniem będzie tylko i wyłącznie cieplej. Apogeum ma nastąpić 25 maja. Jak wynika z prognoz, maksymalna temperatura na zachodzie kraju może wynieść nawet 32 stopnie Celsjusza. W kolejnych dniach temperatura spadnie, choć nadal będzie się utrzymywała w przedziale od 19 do nawet 27-28 stopni.
Choć pogoda przyniesie nam ciepłe dni, wciąż niewykluczone są nagłe zjawiska atmosferyczne. "Razem z ociepleniem wzrośnie ryzyko lokalnych burz z silniejszymi zjawiskami towarzyszącymi, które powodować będą dotkliwe straty w ostatnich tygodniach maja i na początku czerwca" - podają Fani Pogody.