"Gotują się między regałami". OBI odpowiedziało w sprawie upału w hali

"Gazeta Krakowska" opisała warunki pracy w jednym z marketów sieci OBI. Podczas ostatnich upałów pracownicy pełnili swoje obowiązki w temperaturze 33 stopni wewnątrz hali. - Pracownicy są wręcz śnięci - pisał informator "GK". Przedstawiciele OBI zabrali głos.

Upał w hali. OBI odpowiada na doniesieniaUpał w hali. OBI odpowiada na doniesienia
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak
Rafał Strzelec

Informację o trudnych warunkach w sklepie sieci OBI w Krakowie opisał pan Marcin. Jak przekazał tydzień temu, kiedy w Polsce występowały upały, temperatura w środku hali marketu była nie do wytrzymania.

- Byliśmy tam z żoną tylko pół godziny, a ona o mało nie zasłabła. Z racji konstrukcji budynku, w tym blaszaku zawsze jest o około 5 stopni więcej niż na zewnątrz. Przed nami cały weekend handlowy (łącznie z niedzielą), a prognozy mówią o 36 stopniach. To oznacza, że w środku temperatura grubo przekroczy 40 stopni! - napisał pan Marcin, cytowany przez "Gazetę Krakowską".

Jak dodał, na hali nie było wiatraków. - Pracownicy są wręcz śnięci, gołym okiem widać, że jest im słabo. Najbardziej przerażające jest jednak to, że boją się odezwać - przekazał klient sklepu. Jak dodał, z relacji jego rozmówców wynikało, że w OBI nie ma związków zawodowych. - Ludzie trzęsą się o pracę i milczą, gotując się między regałami - dodał.

Jak relacjonuje "Gazeta Krakowska", w ubiegłą sobotę temperatura w hali wynosiła 33 stopnie lub nawet 34 stopnie Celsjusza przy jednym ze stanowisk. Wiatraki były, ale głównie w rejonie kas i stanowisk do pracy z komputerem.

33 stopnie w hali. OBI odpowiada

OBI odpowiedziało, że takie budynki, jak obiekty handlowe o charakterze wielkopowierzchniowym, rzeczywiście "są mocno podatne na wpływ warunków atmosferycznych". Przekazano jednak, że sytuacja jest stale monitorowana. Przedstawiciele OBI dodali, że wprowadzono kilka rozwiązań, które miały ulżyć pracownikom w trudnych warunkach np. dodatkowe przerwy termiczne, nielimitowany dostęp do wody czy optymalizacja wentylacji.

"Dokładamy wszelkich starań, aby skutecznie chronić nasz Zespół oraz odwiedzających nas Klientów przed skutkami letnich fal upałów" - zapewniło OBI. Przedstawiciele sieci marketów budowlano-ogrodniczych dodali, że pracownicy zawsze mają otwarte kanały komunikacji z przełożonymi w razie problemów. Sprawą warunków pracy w OBI ma się zająć Państwowa Inspekcja Pracy.

Wybrane dla Ciebie