Nawet 48 st. C w wagonie. Koszmar pasażerów TGV

Pasażerowie pociągu z Paryża do Nicei przeżyli prawdziwy koszmar. W samym środku fali upałów skład stanął w tunelu, nie było klimatyzacji. Jak wskazuje serwis BFMTV, temperatura w jednym z wagonów miała sięgnąć aż 48 st. C.

Nawet 48 st. C w wagonie TGVNawet 48 st. C w wagonie TGV
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Pociąg zatrzymał się w tunelu w departamencie Val-de-Marne, ok. 30 minut po wyjeździe z Paryża.
  • Według SNCF powodem była awaria techniczna; pasażerowie wrócili do Paryża i przesiedli się do innego składu.
  • Na pokładzie było ok. 400–700 osób, a opóźnienie na przyjeździe oszacowano na 5 godz. 40 min.

Do zdarzenia doszło w piątek 26 czerwca we Francji. Jak podają media, pociąg TGV relacji Paryż–Nicea niespodziewanie zatrzymał się i przez około godzinę pozostawał unieruchomiony w tunelu w pobliżu Limeil-Brévannes, w departamencie Val-de-Marne. Awaria miała miejsce w trakcie wyjątkowo dotkliwej fali upałów, gdy temperatury we Francji przekraczały 40 st. C w cieniu.

Pasażerowie znaleźli się w trudnej sytuacji – w części wagonów przestała działać klimatyzacja, a brak odpowiedniej wentylacji sprawił, że wewnątrz szybko zrobiło się bardzo gorąco. Część podróżnych skarżyła się na złe samopoczucie, próbując ratować się wachlarzami i spryskiwaczami z wodą.

Jak szybko rośnie temperatura w samochodzie? Kilka chwil może kosztować życie

W wagonach dochodziło do ataków paniki, nie było powietrza ani wody - relacjonowała jedna z pasażerek w rozmowie z BFMTV.

48 st. C w jednym z wagonów

Z relacji podróżnych wynika, że między wagonami występowały duże różnice. - Byłem w składzie, w którym działała klimatyzacja, ale był też taki, gdzie jej nie było; tam było 48 st. C i dochodziło do zasłabnięć pasażerów - opowiadał podróżujący feralnym składem w rozmowie z BFMTV.

SNCF tłumaczyła postój awarią techniczną. Po unieruchomieniu składu podróżnych skierowano z powrotem do Paryża, gdzie przesiedli się do innego pociągu.

Wróciliśmy do Paryża, zmieniliśmy pociąg i znowu jechaliśmy sześć godzin - relacjonował jeden z pasażerów.

W drugim składzie część osób dostała prowiant, bo – jak wynika z relacji – w wagonie barowym brakowało jedzenia. Pociąg dotarł do Nicei ok. godz. 1 w nocy, co dla wielu pasażerów było końcem długiej i wyczerpującej podróży.

Wybrane dla Ciebie