Nawet się nie schylaj. Aż 5 tys. zł kary
"Już wkrótce pojawi się w lasach" - zapowiada jeden z grzybiarzy na Facebooku, pokazując jednocześnie nagranie, na którym widać naparstniczki czeskie. Choć jest to grzyb jadalny, w Polsce nie można go zbierać.
Facebooka obiega króciutkie nagranie z lasu. Jeden z grzybiarzy zarejestrował wysyp naparstniczek czeskich.
Znacie ten wiosenny gatunek grzyba? W Polsce jest pod ochroną… Już wkrótce pojawi się w lasach - czytamy na facebookowym profilu "Grzybiarzwlesie".
W naszym kraju są one objęte częściową ochroną gatunkową bez możliwości zbioru. "Oznacza to, że ich owocników nie wolno pozyskiwać w żadnym środowisku, zarówno w lasach, jak i w ogrodach, parkach czy na rabatach. Są to tzw. gatunki osłonowe – ich obecność pomaga chronić całe ekosystemy, w których występują" - informuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Łodzi na swojej stronie internetowej.
Za zbieranie tych grzybów można otrzymać dotkliwą karę. Chodzi o mandat rzędu nawet 5 tys. zł.
Naparstniczka czeska: najważniejsze informacje
Naparstniczka czeska (Verpa bohemica) to rzadki grzyb wiosenny z rodziny smardzowatych, który pojawia się bardzo wcześnie w sezonie – często już w marcu. Charakteryzuje się wydłużonym, jasnym trzonem oraz charakterystycznym, pomarszczonym kapeluszem przypominającym naparstek, który jest przyrośnięty do trzonu tylko w górnej części.
Gatunek ten rośnie głównie w wilgotnych lasach liściastych, szczególnie w pobliżu rzek, strumieni oraz na żyznych glebach bogatych w próchnicę. Najczęściej można go spotkać pod topolami, wierzbami lub w zaroślach nadrzecznych.