Naziści chcieli żywić ludzi drewnem. Eksperymenty zakończyły się katastrofą

Heinrich Himmler miał wiele szalonych pomysłów. W 1943 roku uznał, że należy opracować pożywienie wytarzane z wchodzącej w skład drewna celulozy. Cały problem w tym, że człowiek nie jest w stanie jej trawić. Dla Reichsführera-SS nie miało to jednak żadnego znaczenia. Większość więźniów obozu w Mauthausen, których zmuszono do testowania "östliche Kostform", przypłaciło eksperyment życiem.

Heinrich HimmlerHeinrich Himmler
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Na początku 1943 roku okrążona przez Armię Czerwoną w Stalingradzie niemiecka 6. Armia generała Paulusa goniła resztkami sił. Zrzuty prowadzone przez Luftwaffe dostarczały jedynie znikomą część niezbędnego zaopatrzenia. Coraz więcej żołnierzy umierało z głodu. W tej sytuacji, jak pisze Bartosz T. Wieliński w książce pt. Wojna lekarzy Hitlera:

(…) w otoczeniu Hitlera narodził się pomysł opracowania wysokokalorycznych koncentratów spożywczych dla głodujących żołnierzy. Niemcy stracili ostatnie lądowisko, więc wyobrażano sobie, że samoloty będą zrzucać paczki z koncentratem podczas przelotu na niskiej wysokości.

Celuloza i stare szmaty

Erzac pożywienia miał być nie tylko pożywny, ale i tani w produkcji. Zamierzano nim bowiem karmić również miliony zwiezionych do Rzeszy robotników przymusowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Hitler i Bliski Wschód. III Rzesza mogła wygrać wojnę

Dlatego też Heinrich Himmler był zachwycony, gdy dowiedział się o odkryciu gatunków grzybów, które rzekomo podczas fermentacji były w stanie przetwarzać całkowicie niestrawną dla człowieka celulozę w łatwo przyswajalne białko.

Za "rewolucyjną" koncepcją stał SS-Brigadeführer dr Walter Schieber. Był on z wykształcenia chemikiem i pracował jako dyrektor Departamentu Zaopatrzenia. Stworzony przez siebie produkt, do którego dodawano również zniszczoną bawełnianą oraz lnianą odzież, nazwał "östliche Kostform", czyli wschodnim pożywieniem.

Poza wysoką kalorycznością ta swego rodzaju pasztetowa miała się charakteryzować walorami smakowymi. Prawda była jednak diametralnie inna. Latem 1943 roku do pierwszych testów wyznaczono 450 więźniów położonego w Austrii KL Mauthausen. Zgodnie z tym co podaje w swojej książce Bartosz T. Wieliński byli oni:

(…) tak wygłodzeni, że potrafili bić się o dżdżownice, a jednak serwowany pokarm przełykali z trudem. Pasta miała ohydny smak, a na dodatek okazała się toksyczna. Więźniowie nie mieli jednak wyboru, strażnicy katowali opornych, choć ich psy resztek "wschodniego pokarmu" nie chciały tknąć.

Zbrodniarz bez kary

Rozczarowujące rezultaty eksperymentu nie zniechęciły Himmlera i jego oprawców z SS. W grudniu 1943 roku przystąpiono do drugiej fazy testów. Tym razem wzięło w nich udział 150 więźniów, których przez pół roku żywiono jedynie "östliche Kostform".

Taka dieta okazała się katastrofalna dla większości nieszczęśników. Aż 116 z nich zmarło. W tej sytuacji nawet Reichsführer-SS musiał pogodzić się z oczywistym faktem, że nie da się zrobić jedzenia z drewna i starych szmat.

Po zakończeniu wojny Walter Schieber został postawiony przed sądem, ale ostatecznie nie spotkała go żadna kara. Jak stwierdza Annie Jacobsen w książce "Operacja Paperclip", zachodnioniemiecki wymiar sprawiedliwości uznał, że "śmierć więźniów niekoniecznie trzeba 'przypisywać żywieniu', ponieważ w obozie koncentracyjnym śmierć następowała z różnych przyczyn".

Bibliografia:

  • Richard J. Evans, Historia Trzeciej Rzeszy, t. 3, Wojna Trzeciej Rzeszy, Napoleon V 2016.
  • Annie Jacobsen, Operacja Paperclip. Muza 2015.
  • Bartosz T. Wieliński, Wojna lekarzy Hitlera, Wydawnictwo Agora 2021.
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 30.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 30.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Olbrzym w Bałtyku. Utknął na mieliźnie. Niemcy przekazali wieści
Olbrzym w Bałtyku. Utknął na mieliźnie. Niemcy przekazali wieści
Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"