Nie chciała go wpuścić do mieszkania. "Za mną wleciał i z łapami"
Praca policji to nie tylko pościgi i interwencje w nagłych sprawach, ale też sytuacje, które od początku są wyjątkowo złożone. Tym razem funkcjonariusze zostali wezwani do mężczyzny, który po wyjściu z aresztu śledczego próbował dostać się do swojego mieszkania, choć obowiązywał go zakaz zbliżania się do konkubiny..
Na miejscu szybko okazało się, że sprawa nie będzie prosta. Mężczyzna chciał wejść do lokalu, ale policjanci musieli uwzględnić również obowiązujące wobec niego ograniczenia. To jedna z tych sytuacji, w których funkcjonariusze muszą nie tylko opanować emocje stron, ale też znaleźć rozwiązanie zgodne z przepisami.
Jak potoczyła się akcja i czy policjantom udało się rozwiązać sprawę? Sprawdźcie, oglądając fragment kolejnego odcinka "Policjantów z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP