Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JKM
|

Nie chciała usiąść obok płaczącego dziecka. Szybko pożałowała tych słów

103
Podziel się:

W podbramkowej sytuacji lepiej nie przeceniać swoich możliwości. Dotkliwie przekonała się o tym pewna pasażerka ze Stanów Zjednoczonych. Kobieta wszczęła awanturę w samolocie. Mówiła, że nie zamierza siedzieć obok płaczącego dziecka. Stewardessa zdecydowała o usunięciu kłopotliwej pasażerki z pokładu. Media społecznościowe obiegł film ukazujący całe zajście.

Nie chciała usiąść obok płaczącego dziecka. Szybko pożałowała tych słów
Krnąbrna pasażerka została wyrzucona z samolotu (TikTok, lockedinout)

Incydent miał miejsce na pokładzie samolotu startującego z lotniska Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku. Film zamieścił w sieci internauta pseudonimie "lockedinout". W ciągu miesiąca nagranie zebrało ponad 20 mln wyświetleń.

Na filmie widać, jak kobieta zwraca się do stewardessy. Mówi jej, że nie zamierza siedzieć obok płaczącego niemowlęcia. Głos zabrała od razu matka dziecka.

Przecież nie będzie płakać przez cały lot – tłumaczyła.

Sprzeczka na pokładzie samolotu. Krnąbrna pasażerka wyrzucona

Pasażerka całkowicie ignorowała matkę niemowlęcia. Podkreślała, że chce w spokoju odbyć lot. Stewardessa stwierdziła, że może w takim razie przebukować jej bilet na następny samolot.

Nie ma takiej możliwości, lecę do pracy – zaznaczyła niezadowolona kobieta.

Bohaterka nagrania była wyraźnie niepocieszona rozwojem sytuacji. Usiadła co prawda na wskazanym miejscu, ale poprosiła stewardessę o podanie imienia.

Dzięki Tabitho, jutro możesz już tutaj nie pracować – powiedziała do przedstawicielki personelu pokładowego.

W tym momencie sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. Te słowa pasażerki przelały czarę goryczy. Stewardessa wyrzuciła ją z pokładu.

Proszę o opuszczenie mojego samolotu – zwróciła się do pasażerki. – Nie mogę wysiąść – odpowiedziała zdumiona bohaterka nagrania.

Stewardessa zauważyła jednak, że kobieta krzyczała wcześniej na dziecko.

Będę już cicho, przepraszam. Bardzo się zestresowałam – próbowała ratować sytuację pasażerka.

Dalsza część nagrania sugeruje jednak, że kobieta została wyrzucona z samolotu. Wszystko wskazuje na to, że w pracy także spotkały ją nieprzyjemne konsekwencje. Ze strony urzędu, gdzie pracowała, zniknęło jej imię i nazwisko.

Zagroziła stewardessie zwolnieniem z pracy. Internauci bez litości

Film wywołał w mediach społecznościowych falę komentarzy. Internauci zwrócili uwagę, że zachowanie pasażerki było naprawdę nie w porządku.

Zagroziła stewardessie zwolnieniem i myślała, że nadal poleci tym samolotem? Naprawdę szokujące – napisała jedna z osób.
Droga Tabitho, dziękujemy – dodała kolejna.

Obejrzyj także: Pilot Airbusa lądował przy silnym wietrze. Świadkowie przecierali oczy ze zdumienia

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(103)
tak tylko...
4 tyg. temu
Spieszę wyjaśnić "ortografom", że słowo "madka" to połączenie dwóch słów: polskiego "matka" z angielskim "mad". Mad oznacza: szalony, wściekły, oszalały, obłąkany, zwariowany, pomylony, wariacki, furiacki. Połączenie to świetnie oddaje zachowanie niektórych matek, które uważają, że są one oraz ich bachory pępkami świata, posiadają roszczeniowy stosunek do świata i ludzi, a sam fakt posiadania dziecka zwalnia je ze stosowania się do norm społecznych, prawnych, kulturalnych oraz z obowiązku wychowania tegoż bachora. Tym różni się madka od matki. Hylę czoła przed wszystkimi MATKAMI, natomiast madkom współczuję posiadania udręki.
Stop hejt!
miesiąc temu
Dla bohorów powinny być oddzielne samoloty. A teraz proszę o zrozumienie i tolerancję, bo się obrażę.
Paweł
miesiąc temu
Polecam stopery douszne, a jak nie dają rady to stopery słuchawkowe do tego. Mnie taka metoda wielokrotnie ratowała w dalekiej podróży.
Kostrzyn nad ...
miesiąc temu
Moim zdaniem , przesądziły w tej sytuację obie strony. Babka miała , prawo lecieć w spokoju. Zapłaciła za to, żeby nikt jej nie krzyczał nad uchem. I można, a nawet trzeba to zrozumieć . Oczywiście grazic utrata pracy nie powinna. To błąd, ale grzecznie przeprosiła. Przyznała że źle zrobiła. Więc wyrzucanie jej z samolotu, i utrata pracy, za to że chciała lecieć w ciszy , to gruba przesada. Świat oszalał. Przesadzają już z tą poprawnością. Bez kitu. Mimo że mam poglądy dosyć liberalne , nawet trochę lewicowe, to uważam że granicę muszą być Koniec kropka.
Entropia
miesiąc temu
Grzecznych, spokojnych dzieci jest znacznie więcej, niż tych złych. Jednak ludzki mózg ma tendencję do pamiętania złych rzeczy i ta garstka robi czarny PR reszcie. Raz na jakiś czas wybiorę się do galerii, spotykam po drodze mnóstwo dzieci, ale i tak trafię na parę sztuk, co już potrafią biegać. Drą się niemiłosiernie, wszystko muszą dotknąć, biegają wokół obcych ludzi, dziwnie skacząc, że przewrócić się o nie można. Zdają się być agresywne i dziwnie pobudzone jakby im ktoś am.fetamine dosypał do soczku. Rodzice (zazwyczaj tylko matka) idą z boku, kompletnie niezainteresowane. Do czasu, gdy nie zwrócisz uwagi, bo chcesz przejść, dostać się do półki itd... wtedy matka się ożywia i z jej ust wylewa się szambo :)
Ja byłam kied...
miesiąc temu
Nie wiem czy ja mieszkam w innym świecie czy co,nie siedzę zamknięta w domu a jednak nie zauważyłam żeby na każdym kroku w każdej sytuacji i miejscu były jakieś przeszkadzające bachory, wręcz przeciwnie często spotykam zwykłe dzieci,jedno płacze inne jest potulne jak baranek w restauracji siedzi i je A nie wrzeszczy, w kinie oglądałem bajkę itp. A Ostatnio wszędzie tylko temat dzieci przeszkadzających wszędzie i wszystkim. Każdy z nas był dzieckiem i różnie się zachowywał raz lepiej raz gorzej.
Liza
miesiąc temu
Zamiast czepiać się dzieci, lepiej zrobić porządek z pijanymi pasażerami. Ci są dopiero uciążliwi.
Anna
miesiąc temu
Nie mam dzieci ale nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby selekcjonowac loty na te pozwalajace podróze z dziecmi i nie. No chyba ze te drugie będą drozsze, jako 1sza klasa vip. Dzieci to pelnoprawni ludzie, ich formą komunikacji jest czesto placz. Kazdy z nasbyl dzieckiem, placz to nie zbrodnia i nie zawsze da sie tak po prostu uciszyc dziecka, jak telewizor pilotem. To czlowiek.
Ania
miesiąc temu
Nie można zrobić specjalnych kabin bądź lotów tylko dla matek z dziećmi? Też nie miałabym ochoty siedzieć obok płaczącego dziecka. Niech rodzice się męczą, a nie przypadkowe osoby.
Ewa
miesiąc temu
Niemowlak to pikuś, nie kontroluje swojego zachowania. Gorsze są bachory (naprawdę trudno nazwać ich dziecmi), które mają kilka lat, do 10. Te to dają popalić. Spóźniony lot, biegają, krzyczą, absorbują uwagę wszystkich, bo im się nudzi. A rodzice z nosami w telefonach, nie reagują, że skacze po wolnych krzesłach przekrzykując się. Spokój innych podróżnych mają głęboko w ... W samolocie wstają, chodzą, uderzają kolanami w sąsiadujący fotel. Katastrofa! Przestańcie rozgrzeszać swoje potomstwo, a zacznijcie je wychowywać. W przestrzeni publicznej obowiązuje kultura, w domu możecie pozwalać bujać im się na żyrandolu.
PatRol
miesiąc temu
Szkoda że madka nie wzięła pod uwagę bolesnych dla małych dzieci zmian ciśnienia w samolocie, wymagających odpowiedniego przygotowania zarówno bąbelka jak i siebie np. zaopatrzenia się w coś do żucia dla dziecka co mogło by także przełykać. No ale teraz takie madki ze smartfonami...
Podróżna
miesiąc temu
Skoro rodzice wymagają wyrozumiałości dla ich bombelków to, to powinni działać w dwie strony. Płacę to mam prawo podróżować w spokoju. Ok jesli powrzeszczy chwilę i przestanie, ale nie które potrafią drzeć japę całą drogę.Problem tkwi w tym, że w dzisiejszych czasach madki i ich "Brajanki" są jak święte krowy, nic powiedzieć takim nie można.
Wójt Burak
miesiąc temu
To jest problem tolerancji. Na przykład palacze są tolerancyjni, bo nie przeszkadza im to, że ktoś nie pali. Podobnie nocni krzykacze: nie przeszkadzają im ludzie, którzy nie hałasują. W drugą stronę już tak nie jest!
Realista
miesiąc temu
Dzieci nie są problemem tylko bezmyslni rodzice. Leciałam ostatnio i miałam nieszczescie siedzieć kolo madki z bombelkiem. Nie przeszkadzałoby mi dziecko nawet płaczące bo miałam sluchawki,ale bezmyslna mamusia dała okolo rocznemu dziecku wafelka w czekoladzie. Wszystko bylo brudne i dziecko i wszystko do okoła. Po zwróceniu uwagi mamusi okazało że to ja jestem problemem bo ograniczam jej bombla nie chcąc byc utetłana czekoladą. Jestem za wprowadzeniem oznaczeń gdzie siedzą dzieci,aby mieć możliwość nawet za większą opłatą wybrac miejsce z dała od dzieci dla wlasnego komfortu.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić