Nie ma karetek. Ratownicy apelują do górali: Uczcie się pierwszej pomocy

Ratownicy medyczni z Zakopanego nie są w stanie zapewnić szybkiej i efektywnej pomocy ze względu na ograniczoną liczbę karetek. Z tego względu apelują do mieszkańców miasta o naukę pierwszej pomocy. Podkreślają, że może to uratować życie.

Mała liczba karetek to ogromny problem dla turystów i mieszkańców w ZakopanemMała liczba karetek to ogromny problem dla turystów i mieszkańców w Zakopanem
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Momot
Marcin Lewicki

Medycy z Zakopanego dysponują zaledwie trzema karetkami na cały powiat. W sezonie turystycznym to bardzo mało. Przyjezdnych jest w tym czasie zdecydowanie więcej niż mieszkańców.

W powiecie zakopiańskim mieszka około 70 tysięcy osób. Turystów w okresie świąteczno-noworocznym jest nawet 200 tysięcy.

To rodzi problemy z ratowaniem zdrowia i życia. Wystarczy zdarzenie drogowe, aby wyłączyć medyków z możliwości działania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak bawili się Polacy na sylwestrze po zmianach w TVP? "Wspaniała impreza"

Ci zaznaczają, że dojazd karetki może opóźnić także natłok gości i korki, które w rejonie Zakopanego są w okresie turystycznym standardem.

Ratownicy apelują do mieszkańców. To może uratować życie

Z tego powodu ratownicy z Tatr apelują do mieszkańców powiatu o dokształcanie się. Chodzi o znajomość technik pierwszej pomocy i używanie ich w sytuacji zagrożenia.

Nie każdy ma świadomość, że każda minuta może decydować o zdrowiu i życiu. Wiele osób boi się, że zaszkodzi, połamie żebra. Nie o to chodzi. Nie zaszkodzimy pacjentowi uciskając mu klatkę piersiową. Zwiększamy tylko jego szanse na przeżycie - mówi PAP Paweł Mickowski, koordynator z Zespołu Ratownictwa Medycznego w zakopiańskim szpitalu.

Medycy proszą mieszkańców i turystów, którzy przybywają do polskiej stolicy Tatr, aby nauczyli się prawidłowego ucisku czy obsługi defibrylatora. Podkreślają też, że centrum medyczne pomoże przez telefon w newralgicznym momencie.

Jednocześnie ratownicy z Zakopanego podkreślają, że władze muszą znaleźć dodatkowe środki na uruchomienie kolejnego zespołu ratowniczego. Niezbędna będzie też profesjonalnie wyposażona karetka. Medycy dodają, że są gotowi na kolejne dyżury, aby zapewnić bezpieczeństwo.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Czy myć mięso przed gotowaniem? Rozwiewamy wątpliwości
Czy myć mięso przed gotowaniem? Rozwiewamy wątpliwości
Tego jeszcze nie było. Pochwaliła policjanta za swój mandat
Tego jeszcze nie było. Pochwaliła policjanta za swój mandat
Czołowe zderzenie Mercedesa i Alfy Romeo. Policja pilnie szuka świadków
Czołowe zderzenie Mercedesa i Alfy Romeo. Policja pilnie szuka świadków
Nikt nie chce kupić Złotej Kamienicy. To historyczna perła Gdańska
Nikt nie chce kupić Złotej Kamienicy. To historyczna perła Gdańska
Tragiczna śmierć w Tatrach. Prawdopodobnie "wyzwolił lawinę"
Tragiczna śmierć w Tatrach. Prawdopodobnie "wyzwolił lawinę"
W Korei Północnej powstało osiedle. Dla rodzin poległych w Ukrainie
W Korei Północnej powstało osiedle. Dla rodzin poległych w Ukrainie
Jak usunąć rysy z płyty indukcyjnej? Pomoże ten kosmetyk
Jak usunąć rysy z płyty indukcyjnej? Pomoże ten kosmetyk
"Nagłe odejście". Hubert zmarł w Holandii. Apel siostry
"Nagłe odejście". Hubert zmarł w Holandii. Apel siostry
Chciał porwać dziewczynkę. Przerażające sceny we Włoszech
Chciał porwać dziewczynkę. Przerażające sceny we Włoszech
Ciężarna Kasia zginęła w wypadku. Mąż 26-latki zabrał głos
Ciężarna Kasia zginęła w wypadku. Mąż 26-latki zabrał głos
Hamował, a auto jechało. Na pasach pieszy. Oto finał
Hamował, a auto jechało. Na pasach pieszy. Oto finał
Rekord w Ojcowskim Parku Narodowym. Naliczyli ich ponad tysiąc
Rekord w Ojcowskim Parku Narodowym. Naliczyli ich ponad tysiąc