Sierżant Klaudia Nasiadko z policji w Mikołajkach zginęła w wypadku, gdy jechała na służbę. W sobotę, tuż przed pogrzebem, policjanci oraz przedstawiciele innych służb oddali jej hołd poprzez włączenie syren.
Policjantka zginęła w wypadku w drodze na służbę, do którego doszło w sobotę, 3 stycznia na drodze krajowej numer 59. Była pasażerką auta, którym razem ze swoim kolegą jechali do Komisariatu Policji w Mikołajkach. Kierujący nim funkcjonariusz został ciężko ranny i trafił do szpitala. Mimo wysiłków ratowników, życia policjantki nie udało się uratować.
Sierżant Klaudia Nasiadko miała 35 lat. Służbę w policji pełniła od 3 lat i 9 miesięcy - od początku w Mikołajkach. Poza służbą była również troskliwą mamą 8-letniej córki. Była sumienną i oddaną swoim zadaniom policjantką. W pamięci koleżanek i kolegów z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie pozostanie jako uśmiechnięta i życzliwa koleżanka. Została pośmiertnie odznaczona brązową odznaką "Zasłużony Policjant".
W sobotę, 10 grudnia punktualnie o godz. 9:30 przed zaplanowanymi uroczystościami pogrzebowymi zabrzmiały syreny, a przed budynkami stawili się policjanci i przedstawiciele innych służb, którzy oddali hołd zmarłej policjantce.
Pogrzeb odbył się w Kościele Świętego Stanisława Kostki w Szczytnie. Uroczystość odbyła się zgodnie z policyjnym ceremoniałem w asyście Kompanii Honorowej Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, która na cześć policjantki oddała salwę honorową.