Niemcy zaciskają pasa. Ponad połowa z nich tnie wydatki
Ponad połowa (58 proc.) Niemców w ostatnim czasie ograniczyła codzienne wydatki z powodu wzrostu cen wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie – informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na wyniki badania Instytutu Forsa.
Najważniejsze informacje
- 58 proc. Niemców ogranicza codzienne wydatki z powodu wzrostu cen.
- Benzyna kosztuje średnio 2,20 euro/l, a olej napędowy 2,31 euro/l; to o ok. 50 eurocentów więcej niż w połowie lutego.
- Rząd rozważa pakiet osłonowy, w tym podwyższenie od lipca ryczałtu dla dojeżdżających do pracy.
W najnowszym badaniu Instytutu Forsa, przeprowadzonym pod koniec kwietnia, respondenci wskazują, że rosnące ceny paliw i żywności wymuszają korekty w budżetach domowych. Według danych przytaczanych przez PAP, częściej o oszczędnościach mówią osoby poniżej trzydziestki oraz gospodarstwa o dochodach niższych niż średnie. To grupy, które najmocniej odczuwają droższy transport i zakupy w marketach.
Kluczowy wniosek sondażu brzmi: 58 proc. mieszkańców Niemiec ogranicza bieżące wydatki. Wśród tych osób aż 76 proc. rzadziej jada na mieście, a 69 proc. kupuje mniej artykułów spożywczych. Dwie trzecie badanych tnie zużycie paliwa, co przekłada się na rzadsze tankowanie i krótsze trasy. Blisko jedna trzecia użytkowników aut spalinowych (ok. 31 proc.) jeździ mniej niż jeszcze kilka tygodni temu.
Polska vs Niemcy. Gdzie jest taniej?
Średnie ceny paliw w Niemczech biją po kieszeniach kierowców. Benzyna kosztuje obecnie 2,20 euro za litr, a olej napędowy 2,31 euro za litr. To skok o ok. 50 eurocentów względem połowy lutego. Według danych cytowanych przez PAP również osoby mające oszczędności zaciskają pasa: 59 proc. z nich ogranicza wydatki na podróże i rozrywkę, odkładając wyjazdy i płatne aktywności.
Reakcja rządu i możliwe ulgi dla dojeżdżających
W obliczu wysokich cen paliw niemiecka koalicja rządząca analizuje kolejny pakiet działań osłonowych. Dyskutowane rozwiązania mają wesprzeć gospodarstwa o niskich i średnich dochodach, które najczęściej raportują cięcia w domowych budżetach. Rozważany jest m.in. krok podatkowy: podwyższenie od lipca ryczałtu dla osób dojeżdżających do pracy, co mogłoby częściowo zrekompensować droższe dojazdy.
Źródłem presji na ceny są zawirowania geopolityczne. PAP podaje, że 28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran, a Teheran w odpowiedzi praktycznie zamknął cieśninę Ormuz. Przez ten kluczowy szlak morski transportowano dotąd ok. jedną piątą globalnych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego, co po blokadzie wywołało wzrost notowań surowców i paliw na świecie.