Niemcy ratują Timmy'ego na Bałtyku. Kluczowy dzień
Ratownicy w Niemczech rozpoczęli kluczowy etap akcji przy wielorybie Timmym, osłabionym i uwięzionym na mieliźnie na Bałtyku w rejonie wyspy Poel. Jak relacjonuje "Bild", zwierzę ma zostać wprowadzone na dużą barkę transportową i przewiezione na Morze Północne.
Najważniejsze informacje
- Ratownicy zakładają na wieloryba specjalne pasy z użyciem węży strażackich, by poprowadzić go do barki.
- Zielone światło dla operacji dał w poniedziałek rano minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus.
- Według prognoz na zachodni Bałtyk warunki na morzu są sprzyjające: słaby wiatr, dobra widoczność i fala poniżej 0,5 m.
Pierwsze godziny są bardzo ważne dla powodzenia całej akcji ratunkowej. Na miejscu są już ekipy ratunkowe, które pomagają zwierzęciu. Ratownicy we wtorek zaczęli zakładać specjalną uprząż, dzięki której będzie można bezpiecznie przemieścić wieloryba. Akcja odbywa się na niemieckim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Dokładnie w okolicy wyspy Poel, niedaleko miasta Wismar, w regionie Meklemburgia-Pomorze Przednie.
Ratownicy działają szybko, ponieważ czas ma tu ogromne znaczenie. Od pierwszych godzin zależy, czy uda się skutecznie uratować wieloryba i bezpiecznie odprowadzić go w głąb morza.
Jak opisuje niemiecki "Bild" w relacji na żywo, Timmy jest osłabiony i ratownicy chcą zdążyć, zanim sytuacja się pogorszy. Przygotowano już tor podejścia oraz samą jednostkę transportową: dużą barkę, na którą zwierzę ma zostać skierowane i załadowane, by potem przewieźć je w stronę Morza Północnego.
10-latka na hulajnodze. Koszmarny widok. Aż ją wyrzuciło w powietrze
Najbardziej newralgiczny moment to zakładanie pasów i prowadzenie wieloryba do wnętrza barki. Ratownicy liczą, że Timmy będzie poruszał się możliwie spokojnie, a liny pozwolą jedynie delikatnie korygować kierunek. W relacji podkreślono, że do tego celu przygotowano węże strażackie, ułożone wcześniej na desce, które mają działać jak elementy uprzęży.
Plan zakłada ułożenie węży wokół ciała zwierzęcia, ale bez obejmowania płetw. Następnie ratownicy chcą zachęcić wieloryba do ruchu i, przy lekkim naciągu lin, stopniowo naprowadzić go na barkę.
Dziennik "BILD" opisuje, że podczas prac Timmy pozostaje spokojny i co pewien czas powoli unosi płetwy, co obserwatorzy interpretują jako oznakę braku paniki.
W akcji biorą udział specjaliści, w tym lekarka weterynarii dr Kristen Tonnies, która ma wejść do łodzi wraz ze sprzętem potrzebnym do przeciągania zwierzęcia.
Warunki pogodowe mają sprzyjać realizacji planu. Według morskiej prognozy Niemieckiej Służby Meteorologicznej dla zachodniego Bałtyku przewidywane są słabe wiatry, dobra widoczność i niewielka fala, poniżej 0,5 m. To ważne, bo przy takiej operacji stabilne morze ułatwia zarówno pracę łodzi, jak i kontrolę nad zachowaniem zwierzęcia.
Niemcy ratują Timmy'ego na Bałtyku
Historia wieloryba Timmy'ego w niemieckiej części Bałtyku trwa już od początku marca 2026 roku i od tego czasu przerodziła się w jedną z najbardziej medialnych akcji ratunkowych zwierząt w Europie. Pierwsze sygnały o problemach pojawiły się 3 marca, kiedy humbak został zauważony w pobliżu wybrzeży Niemiec, w rejonie Wismaru i Timmendorfer Strand.
Od tamtego momentu rozpoczęła się walka o jego zdrowie i życie, która trwa już blisko dwa miesiące. Wieloryb wielokrotnie utknął na mieliźnie, uwalniał się i ponownie trafiał na płytkie wody. Już pod koniec marca eksperci alarmowali, że jego stan się pogarsza – był osłabiony, miał problemy ze skórą i zachowywał się nienaturalnie, często płynąc w złym kierunku, zamiast w stronę otwartego morza.