Niemowlę zginęło podczas strzelaniny. Tragedia na Brooklynie
Na Brooklynie doszło do tragicznej strzelaniny, w wyniku której zginęło siedmiomiesięczne dziecko. Według policji incydent miał związek z porachunkami gangów. Napastnicy poruszali się na motorowerze.
Do dramatycznego zdarzenia doszło na Brooklynie, gdzie w wyniku strzelaniny przypadkowo zginęło małe dziecko. Jak informują władze, młodociani mężczyźni na motorowerze strzelali do grupy osób znajdujących się na chodniku. Incydent związany był z wewnętrznymi porachunkami gangów, a ofiara była zupełnie przypadkowa.
Przebieg strzelaniny
Wydarzenie miało miejsce w środę około godziny 13:20. Dwóch mężczyzn jechało szybko motorowerem, a jeden z nich zaczął strzelać w stronę rogu ulicy, gdzie przebywała grupa dorosłych i dzieci.
Po oddaniu strzałów napastnicy próbowali uciec, jednak wkrótce potem zderzyli się z nadjeżdżającym samochodem. Uderzenie było na tyle silne, że wyrzuciło ich z pojazdu.
Ostrzały i panika w stolicy. Setki osób uciekają z Iranu
Jessica Tisch z nowojorskiej policji poinformowała, że jeden z mężczyzn został ranny i trafił do szpitala, gdzie pozostaje pod nadzorem funkcjonariuszy. Drugi napastnik zdołał uciec, ale policja szybko rozpoczęła pościg.
Na konferencji prasowej burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani, wyraził głęboki żal i współczucie dla rodziny ofiary. "Nie ma słów, które mogą ukoić ból tej rodziny" - zaznaczył, dodając, że tragedia jest ostrzeżeniem o konieczności dalszej walki z przestępczością z użyciem broni w mieście.
Przemawiając na konferencji, Jessica Tisch podkreśliła, że mimo spadku przestępczości w Nowym Jorku takie zdarzenia pokazują, jak wiele jeszcze trzeba zrobić, by zapobiec podobnym tragediom w przyszłości.
Statystyki i wyzwania
Jak donosi Associated Press, Nowy Jork odnotował spadek liczby zabójstw o 29 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jednak burmistrz podkreśla, że incydent ten przypomina o konieczności intensyfikacji działań na rzecz bezpieczeństwa publicznego.