Niepokojący e-mail. Chciał ujawnić prawdę o Epsteinie
Do lokalnego dziennikarza z Nowego Meksyku dotarł niepokojący e-mail. Anonimowa osoba chciała ujawnić lokalizację ciał dwóch młodych kobiet, które zostały pochowane na terenie posiadłości Jeffreya Epsteina. Wiadomość przekazana została FBI, ale służby nie badały jej.
W listopadzie 2019 roku Eddy Aragon, gospodarz lokalnego talk-show w Nowym Meksyku, otrzymał niepokojący e-mail. Jego autorem był anonimowy nadawca, który twierdził, że pracował na ranczu skazanego przestępcy.
Jak podaje "Daily Mail", anonimowa osoba twierdziła, że może ujawnić lokalizację ciał dwóch młodych kobiet, które zostały pochowane na terenie posiadłości. Miały umrzeć podczas brutalnego seksu z Epsteinem.
Anonim chciał również dostarczyć siedem filmów z udziałem Epsteina, w tym dwa, na których uprawia seks z nieletnimi dziewczętami. Nadawca twierdził, że "był tam i wszystko widział". W zamian za informację o lokalizacji ciał żądał bitcoina, wówczas wartego około 6500 dolarów.
Poczułem, jak krew mi ciekła – to poważna sprawa. Wiadomość "wydawała się bardzo autentyczna" - powiedział Aragon w wywiadzie dla "Daily Mail".
Dziennikarz sprawę przekazał do FBI. Jak twierdzi brytyjski dziennik, e-mail nie został rozpatrzony. Nie zbadano też zeznań kobiet, które twierdziły, że bywały na ranczu Epsteina.
E-mail został opublikowany w aktach Departamentu Sprawiedliwości. Później policja przeszukiwała posiadłość w celu poszukiwania ciał dziewcząt.
Jeffrey Epstein był finansistą i przestępcą seksualnym, który zasłynął z prowadzenia siatki wykorzystywania nieletnich dziewcząt. Utrzymywał kontakty z wieloma wpływowymi osobami ze świata polityki, biznesu i rozrywki.
Epstein zmarł 10 sierpnia 2019 roku w więzieniu federalnym w Nowym Jorku. Oficjalnie uznano, że była to śmierć przez samobójstwo. Kamery monitoringu w okolicy jego celi nie działały lub nagrania były niekompletne, a strażnicy nie przeprowadzili wymaganych kontroli.