Nocny rajd po S8. Sceny pod Warszawą. "Więcej szczęścia niż rozumu"
Trasa S8 po raz kolejny stała się areną nielegalnych wyścigów. Jak wynika z nagrania opublikowanego przez Stop Cham, grupa kierowców urządziła sobie późnym wieczorem rywalizację na jednej z najbardziej ruchliwych dróg w stolicy
Na trasie S8 pod Warszawą doszło do kolejnego przejawu skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania na drodze. Nagranie opublikowane przez profil Stop Cham pokazuje grupę kierowców, którzy urządzili sobie wyścigi na drodze ekspresowej, ignorując zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Jak wynika z opisu zamieszczonego pod materiałem, kierowcy ścigali się na S8 przy zjeździe do Ronda przy Polonezie, a następnie skierowali się w stronę ulicy Łabiszyńskiej. Autorzy wpisu doprecyzowali również, że prawidłowa godzina zdarzenia to 22:48.
Choć nie wiadomo, z jakimi dokładnie prędkościami poruszały się samochody, samo organizowanie lub uczestniczenie w nielegalnych wyścigach na drogach publicznych stanowi poważne zagrożenie.
Ponury widok o 11:20. Ujęcie z Dźwirzyna. Aż przetarliśmy oczy
Szczególnie dotyczy to dróg ekspresowych, gdzie kierowcy podróżują z wysokimi prędkościami, a margines błędu jest bardzo niewielki. Jeden nieprzewidziany manewr, nagłe hamowanie czy zmiana pasa ruchu mogą doprowadzić do tragedii.
Nocny rajd po S8. Internauci komentują
Problem nielegalnych wyścigów od lat powraca w największych polskich miastach. Uczestnicy takich przejazdów często traktują szerokie arterie i obwodnice jako miejsce do sprawdzania możliwości swoich samochodów, zapominając, że na tych samych drogach poruszają się rodziny wracające do domów, kierowcy zawodowi czy osoby jadące na nocną zmianę do pracy.
Więcej szczęścia niż rozumu - komentuje internauta. - To powinien być ich ostatni raz. Zbyt często takie rzeczy dzieją się na polskich drogach - dodała kolejna osoba.
Internauci nie kryją oburzenia, wskazując, że podobne zachowania powinny spotykać się z szybką reakcją służb i surowymi konsekwencjami dla ich uczestników.