Nowe informacje po tragedii w Katowicach. "Nie byli małżeństwem"

W niedzielę, 1 listopada, z 11. piętra apartamentowca przy ul. Zabrskiej w Katowicach wypadły dwie osoby – mężczyzna i kobieta. Oboje ponieśli śmierć na miejscu. "Fakt" przekazał nowe ustalenia dotyczące tej tragedii.

Tragedia w centrum KatowicTragedia w centrum Katowic
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

Do zdarzenia doszło w niedzielę rano, 1 listopada, w dniu Wszystkich Świętych. Z balkonu znajdującego się na 11. piętrze apartamentowca wypadły dwie osoby – kobieta i mężczyzna. Na ratunek nie było żadnych szans. – Okoliczności zdarzenia wskazują, że nie było udziału osób trzecich. Mieszkanie było zamknięte, w środku nie było innych osób – przekazał o2.pl prok. Jakub Jagoda z Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ.

Według "Faktu" kobieta i mężczyzna nie pochodzili z Katowic. Do miasta przyjechali dzień przed tragedią.

To był budynek na wynajem krótkoterminowy. Te osoby dzień wcześniej wynajęły ten apartament i miały opłaconą tylko jedną dobę pobytu – przekazał "Faktowi" prok. Jakub Jagoda.

Śledczy podkreślają, że okoliczności tego zdarzenia nadal będą przedmiotem ustaleń.

"Nie byli małżeństwem"

Na razie nie wiadomo, jakie relacje łączyły kobietę i mężczyznę. – Z naszych informacji wynika, że nie byli małżeństwem. W mieszkaniu nie ujawniono też żadnych narkotyków – przekazał "Faktowi" prok. Jagoda.

Jak informowaliśmy już wcześniej, przy 37-letnim mężczyźnie znaleziono odręcznie napisany list pożegnalny. Zawierał informacje o wydarzeniach poprzedzających śmierć. Śledczy będą sprawdzać autentyczność dokumentu.

W najbliższych dniach odbędą się sekcje zwłok, zlecone zostaną także badania toksykologiczne.

Gdzie szukać pomocy?
Gdzie szukać pomocy? © WP
Wybrane dla Ciebie