Mateusz Kaluga
Mateusz Kaluga| 

Obrzucił burmistrza jajkami. Oto kara

43

To była jedna z najgłośniejszych spraw na Mazowszu. Tuż przed sesją Rady Miejskiej, doszło do ataku na ówczesnego burmistrza Iłży. Przemysława Burka jajkami obrzucił mieszkaniec, który zarzucał mu trucie łąki odpadami. Sąd wydał wyrok w tej sprawie.

Obrzucił burmistrza jajkami. Oto kara
Atak na burmistrza Iłży. (Facebook, Pixabay)

Jak informowały lokalne portale, do sytuacji doszło pod koniec stycznia w Centrum Kultury i Turystyki w Iłży. Właśnie wtedy miała rozpocząć się sesja rady miasta. Przy stole ustawionym na scenie miejsca zajmowali uczestnicy sesji, w tym ówczesny burmistrz Iłży Przemysław Burek. Wtedy podszedł do niego mężczyzna.

Najpierw mówił: "Dlaczego pozwoliłeś, by na Jedlance łąka moich dzieci została zatruta odpadkami", a następnie rzucił w kierunku Przemysława Burka jajko, które rozbiło się, brudząc garnitur burmistrza. Gdy burmistrz zaczął dzwonić na policję, napastnik rzucił w niego kolejnym jajkiem. Tym razem trafił w głowę - przypomina Gazeta Wyborcza.

Z relacji mediów wynika, że doszło do szarpaniny, napastnik groził Burkowi atakiem kolejnymi jajkami. Mężczyzna wrzucił film na Facebook'a.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Matecki miał "zrujnować" Lasy Państwowe? "Tworzono fikcyjne etaty"

Sprawa ataku na burmistrza trafiła do sądu

Napastnik - 38 letni mieszkaniec gminy Iłża - usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych i zarzut zniszczenia mienia.

- Chodzi o garnitur i koszulę, a także okulary burmistrza. Wszystkie te czyny, jak informowała prokuratura, zostały uznane za wybryk o charakterze chuligańskim. A to, zgodnie z przepisami, oznacza surowszą karę. I ta właśnie została ogłoszona - pisze "Wyborcza".

Sąd skazał Filipa P. na pięć miesięcy pozbawienia wolności. Nakazał mu także zapłatę 3 tys. złotych zadośćuczynienia na rzecz Przemysława Burka. Mężczyzna w kolejnym nagraniu opublikowanym na Facebooku, w którym kwestionował bezstronność sędziego, zapowiedział, że od wyroku będzie się odwoływał. O sprawie chce powiadomić ministra sprawiedliwości.

Jak pisze "Wyborcza", tłem ataku miała być sprawa dawnego wysypiska miejskiego, które znajdowało się w okolicy Jedlanki. Gmina dostała decyzję nakazującą jego zamknięcie i rekultywację przy użyciu określonego typu odpadów jak gruz czy odpady biodegradowalne. W praktyce oznaczało to konieczność nawiezienia tych odpadów na miejsce. Dziś teren jest już zrekultywowany, a w miejscu, gdzie było wysypisko, rośnie trawa.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić