Odkrycie w Moskwie. "Bez wiedzy nauczyciela i uczniów"

Mateusz Domański
Zdumiewające doniesienia z Rosji.Zdumiewające doniesienia z Rosji.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Joshua Hodge Photography

Pracownik moskiewskiej szkoły znalazł w interaktywnej tablicy program, który może włączyć mikrofon bez wiedzy nauczyciela i uczniów. Niezależny serwis Mediazona sprawdził oprogramowanie i potwierdził jego funkcje.

Na pierwszy rzut oka to zwykła tablica używana podczas lekcji. W jej systemie funkcjonuje jednak program umożliwiający nagrywanie dźwięku w klasie i przesyłanie plików do infrastruktury zarządzanej przez moskiewski departament technologii informacyjnych. Ustalenia pracownika szkoły opisała Mediazona, której dziennikarze pobrali program i samodzielnie go przeanalizowali.

Mikrofon może włączyć się bez ostrzeżenia

Program działa w tle. W swojej aktualnej wersji co 10 minut sprawdza, czy serwer przesłał mu nowe polecenie. Może wtedy uruchomić mikrofon, nagrać dźwięk z sali i przekazać plik na szkolny serwer kontrolowany przez miejski departament. Po przesłaniu nagrania kopia na tablicy jest usuwana.

Badacz zwrócił uwagę także na zmianę nazwy programu. Wcześniejsza wersja była opisana wprost jako "agent do nagrywania dźwięku podczas lekcji". Nowsza nosi neutralną nazwę "agent wspomagający prowadzenie lekcji". Z opisu usunięto informację o rejestrowaniu dźwięku, choć sama funkcja pozostała. Zniknęło również powiadomienie na ekranie informujące o rozpoczęciu nagrania.

Program znaleziono w trzech szkołach. Jedna tablica miała zapis dźwięku

Pracownik szkoły sprawdził historię instalacji na tablicach w trzech różnych moskiewskich placówkach. Wynika z niej, że program instalowano i aktualizowano między sierpniem a październikiem 2026 r. Podczas oględzin jednego z urządzeń znalazł również plik z nagranym dźwiękiem. To więcej niż dowód na samą możliwość nagrywania. Trzy sprawdzone tablice nie pozwalają jednak ustalić, ile szkół objęto systemem ani jak często rejestrowano lekcje.

Źródło Mediazony związane z moskiewską oświatą twierdzi, że możliwość nagrywania mają także szkolne laptopy. Według tego źródła nagrania miały służyć porównywaniu treści lekcji z planem nauczania. Początkowo zamierzano analizować je przy pomocy sztucznej inteligencji, jednak jej wyniki okazały się niezadowalające. Mediazona zwróciła się o komentarz do moskiewskiego departamentu technologii informacyjnych. Do czasu publikacji nie otrzymała odpowiedzi.

Wybrane dla Ciebie