Tragedia na Dolnym Śląsku. 59-latek zmarł na ulicy

Danuta Pałęga
Rowerzysta przewrócił się na jezdnię i zmarłRowerzysta przewrócił się na jezdnię i zmarł
Źródło zdjęć: © Policja

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, 4 listopada, w miejscowości Sułów na Dolnym Śląsku. 59-letni rowerzysta nagle stracił równowagę i przewrócił się na jezdnię, uderzając głową o asfalt. Mimo natychmiastowej reakcji świadków i reanimacji podjętej przez policjantów życia mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon.

Zdarzenie miało miejsce około godz. 11:25 na ulicy Żmigrodzkiej w Sułowie. Jak przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Miliczu, podinsp. Sławomir Waleński, 59-letni mieszkaniec powiatu trzebnickiego poruszał się rowerem od strony miejscowości Łąki.

W pewnym momencie mężczyzna stracił równowagę i przewrócił się na jezdnię. Podczas upadku uderzył głową o asfalt.

Chwilę później obok leżącego rowerzysty zatrzymał się przejeżdżający samochód. Podróżujące nim osoby natychmiast wysiadły i rozpoczęły udzielanie pomocy. Do akcji ratunkowej włączyli się również policjanci, którzy przybyli na miejsce.

Mimo reanimacji nie udało się uratować 59-latka

Na miejscu prowadzono działania reanimacyjne. Niestety, mimo wysiłków osób udzielających pomocy, życia mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz Zespołu Ratownictwa Medycznego stwierdził zgon 59-latka.

Policjanci przeanalizowali między innymi nagranie z monitoringu, aby ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Z poczynionych ustaleń wynika, że do tragedii nie przyczyniły się osoby trzecie.

Jak poinformował podinsp. Sławomir Waleński, rowerzysta zmarł z przyczyn naturalnych. W związku z tym, decyzją prokuratora, odstąpiono od dalszych czynności procesowych w sprawie tego nieszczęśliwego zdarzenia. Ciało zmarłego mężczyzny oraz jego rower przekazano rodzinie.

Wybrane dla Ciebie