Odstrzelą 400 dzików. Burza wokół decyzji starosty

W powiecie otwockim rozpoczęła się jedna z najbardziej kontrowersyjnych akcji ostatnich miesięcy. Samorząd planuje odstrzał 400 dzików, a przeciwko decyzji powstały petycje i odwołania. Spór przeniósł się już na drogę administracyjną.

.Odstrzelą 400 dzików. Burza wokół decyzji starosty
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Decyzja o odstrzale 400 dzikówpowiecie otwockim wywołała gorącą dyskusję wśród mieszkańców, samorządowców i organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Władze przekonują, że działania są konieczne ze względu na rosnącą liczbę dzików wchodzących na tereny zabudowane oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Przeciwnicy akcji uważają jednak, że istnieją skuteczniejsze i mniej radykalne rozwiązania.

Z informacji opublikowanych przez Roberta Kucharskiego na Facebooku wynika, że starosta powiatu otwockiego Tomasz Laskus podjął decyzję o stopniowej redukcji populacji zwierząt. Plan zakłada odstrzał 400 dzików, który ma zostać przeprowadzony w trzech gminach.

Najwięcej zwierząt ma zostać odstrzelonych w Otwocku – 200 sztuk. Po 100 dzików przewidziano do odstrzału w Józefowie oraz Karczewie.


WIDEO
Upał przekroczył kolejną granicę. Japonia ma na niego nowe słowo


Według wpisu działania już się rozpoczęły, jednak ich realizacja przebiega wolniej, niż zakładano. Do końca wiosny w Józefowie odstrzelono siedem zwierząt zamiast planowanych stu. Wśród powodów wskazywane są m.in. przepisy związane z ograniczeniami dotyczącymi afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Jak opisano we wpisie, myśliwi mogą prowadzić działania wyłącznie nocą i z zachowaniem odpowiedniej odległości od zabudowań. Starostwo miało również wyznaczyć pięć stref, w których prowadzony jest odstrzał. Część z nich znajduje się w pobliżu często uczęszczanych dróg oraz terenów prywatnych.

To właśnie lokalizacja wyznaczonych obszarów budzi największe obawy części mieszkańców. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy, że prowadzenie odstrzału w pobliżu zabudowań może być niebezpieczne.

Protesty i petycje przeciw odstrzałowi

Plany samorządu spotkały się z ostrą reakcją organizacji społecznych oraz mieszkańców. Jak wynika z opublikowanych informacji, pod petycją przeciwko odstrzałowi dzików podpisało się już blisko pięć tysięcy osób.

Aktywiści zapowiadają również składanie odwołań do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO). Ich zdaniem część wyznaczonych stref ma obejmować obszary, na których prowadzenie takich działań może być niedozwolone.

Wycięcie lasu, zabicie dzików, pozostałe zwierzęta zginą pod kołami....Ludzie, którzy do tego doprowadzają powinni za to zapłacić - podkreśla internautka.
Brawo mieszkańcy Józefowa, Otwocka i Karczewa przeciwni strzelaniu między domami. Już spokojnie nie można wyjść z domu w nocy, aby kulki nie oberwać. Bardziej obawiam się strzelających pod moim domem myśliwych niż dzików. Dzik mnie nie zabije, a myśliwy tak - dodała kolejna osoba.
Wybrane dla Ciebie