Olali obostrzenia. Wulgarny komentarz kancelarii parafialnej

Proboszcz parafii na Lubelszczyźnie został ukarany mandatem po tym, jak okazało się, że w jego kościele złamano obostrzenia pandemiczne. Kiedy do kancelarii parafialnej zadzwonili dziennikarze z prośbą o komentarz, ich rozmówca nie potrafił powściągnąć języka.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Win McNamee

W Niedzielę Palmową policja otrzymała anonimowe zgłoszenie dotyczące złamania obostrzeń w miejscu kultu. Funkcjonariusze udali się do kościoła w Woli Korybutowej w gminie Siedliszcze, aby to zweryfikować. Okazało się, że zgłoszenie było prawdziwe.

Policjanci policzyli wiernych po zakończeniu mszy świętej. Funkcjonariusze doliczyli się 40 osób więcej osób niż dopuszczał limit związany z obostrzeniami. Ksiądz proboszcz jako zarządca budynku otrzymał mandat w wysokości 500 złotych. Duchowny przyjął go. Ponadto poinformowano, że w świątyni nie stwierdzono żadnych innych nieprawidłowości.

Portal kurierlubelski.pl poprosił o komentarz proboszcza parafii. Rozmówca z kancelarii parafialnej kazał dziennikarzom zająć się "ciekawszymi rzeczami do opisywania". Dla przykładu podał pandemię koronawirusa oraz wojnę w Donbasie. Całą rozmowę zakończył wulgaryzmem.

Niech pan się wstydzi, że pan się w takie rzeczy wpiep… - powiedział dziennikarzowi, kończąc rozmowę.

Pandemiczne obostrzenia dotknęły niemal każdą dziedzinę życia. Restrykcje wprowadzono również w miejscach kultu religijnego. Od 27 marca w świątyniach będzie mogła przebywać 1 osoba na 20 metrów kwadratowych przy zachowaniu odstępu 1,5 metra i obowiązku noszenia maseczki ochronnej.

Nowy Ład PiS. Będzie większe wsparcie rodzin z dziećmi? Szykuje się ulga podatkowa

Wybrane dla Ciebie