Oscary 2026. Mówił po rosyjsku na scenie. Ukrainiec nie wytrzymał

Film "Pan Nikt kontra Putin" otrzymał Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy dokument. Podczas przemowy głos zabrał Pasha Talankin, główny bohater i producent filmu. Zdobywca statuetki mówił po rosyjsku, co oburzyło komentatora z Ukrainy.

Oscary 2026. Ukraiński komentator nie wytrzymał na wizjiPavel Talankin (drugi od prawej) mówił po rosyjsku na scenie
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Rafał Strzelec

Film "Pan Nikt kontra Putin" to pełnometrażowy dokument opowiadający historię szkolnego kronikarza. Pavel "Pasza" Talankin, pracując jako nauczyciel i jednocześnie filmując życie szkolne, dokumentował, jak po inwazji Rosji na Ukrainę rosyjskie władze wprowadzają do szkół ideologiczną i wojenną propagandę - od patriotycznych lekcji po tworzenie paramilitarnych grup. Z czasem jego szkoła i społeczność przestały akceptować jego zachowanie. "Pasza" postanowił nagrywać wszystko z ukrycia. Z powodu groźby prześladowań musiał w końcu opuścić Rosję i wyemigrować.

"Pan Nikt kontra Putin" został nagrodzony Oscarem w kategorii najlepszy pełnometrażowy dokument. Na scenie pojawił się zarówno David Borenstein, reżyser filmu, jak i sam jego główny bohater - Pavel Talankin.

To, co zobaczyliśmy, pracując z tymi materiałami, to, że kraj można stracić przez niezliczone małe czyny, współudział. Jeśli nie robimy nic, gdy oligarchowie przejmują nasze media i kontrolę nad tym, jak je konsumujemy, również jesteśmy wspólnikami. Wszyscy stoimy przed moralnym wyborem, ale na szczęście nawet Pan Nikt jest silniejszy niż może się wydawać - stwierdził Borenstein.

Po chwili zaprosił do zabrania głosu Talankina. Ten odezwał się w swoim ojczystym, rosyjskim języku.

Od czterech lat patrzymy w niebo, poszukując spadających gwiazd, aby wypowiedzieć jedno bardzo ważne życzenie. Są jednak kraje, w których zamiast spadających gwiazd są spadające bomby i strzelające drony. W imię naszej przyszłości, w imię wszystkich naszych dzieci, powstrzymajmy natychmiast te wszystkie wojny - zaapelował Talankin.

'Mr. Nobody Against Putin' - zobacz zwiastun

Sam fakt, że na scenie padły słowa po rosyjsku, oburzył ukraińskiego komentatora. Ołeksij Hnatkowski podczas transmisji na kanale telewizyjnym "Suspilne Kultura" nie mógł się powstrzymać od przedstawienia swojego punktu widzenia.

- Nie wiem, drodzy przyjaciele, jak teraz komentować to zjawisko. Chcę powiedzieć tylko jedno: w tej kategorii do shortlisty wszedł film Mstysława Czernowa "2000 metrów do Andrijiwki". Jednak nie dotarł do nominacji. Ten film to prawdziwa sztuka i prawdziwa dokumentalistyka, nakręcona w taki sposób, że pokazuje światu naszą walkę - mówił Ukrainiec, cytowany przez portal "Obozrevatel".

- Powiem jedno - Moskale to Moskale. To nasi wrogowie. Wykorzystują każdą scenę, aby mówić o sobie. My też musimy wykorzystywać takie platformy. Niestety, w tym roku nasi przedstawiciele nie dotarli do Oscara. Nie mogę słuchać tego języka, przepraszam, muszę sobie to odpuścić. Przepraszam, drodzy widzowie, ale trudno znaleźć odpowiednie słowa, a przeklinać w eterze nie można - dodał Hnatkowski.

Komentarze na temat słów Ukraińca były różne. Jedni zauważali, że wyraża on zdanie wielu rodaków. Inni wytykali, że zagłuszył przemówienie Talankina.

Wybrane dla Ciebie
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Pacjentka płonęła w łóżku. Tragiczny pożar w szpitalu w Berlinie
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach
Była godzina 12:50. Taki widok na Krupówkach