Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|

Osobisty fotograf przerwał milczenie. Tak Gierek traktował pracowników

330
Podziel się:

Politykę Edwarda Gierka można oceniać różnie, ale z pewnością postać byłego I sekretarza KC PZPR na stałe zapisała się na kartach polskiej historii. Oto jak legendarnego polityka wspomina jego osobisty fotograf, Tadeusz Zagoździński.

Osobisty fotograf przerwał milczenie. Tak Gierek traktował pracowników
Osobisty fotograf opowiedział o swoich wspomnieniach z Edwardem Gierkiem (Wikimedia Commons)

Choć od śmierci Edwarda Gierka minęło już ponad 20 lat, polityk nadal ma wielu zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Byłemu I sekretarzowi komunistycznej partii nie można odmówić ogromnego wkładu w rozwój gospodarczy Polski. Za jego czasów w kraju powstało wiele nowych mieszkań, fabryk, szkół i zakładów. Jednocześnie Polska bardzo się wówczas zadłużyła, co niektórzy do dzisiaj wypominają.

Edward Gierek we wspomnieniach współpracownika

A jaki Edward Gierek był prywatnie? Wiedzę na ten temat posiada z pewnością jego osobisty fotograf Tadeusz Zagoździński, który długie lata spędził u boku polityka, towarzysząc mu zarówno podczas ważnych spotkań, jak i mniej oficjalnych wydarzeń. W rozmowie z "Faktem" 86-latek zdradził kilka ciekawych szczegółów na temat jednej z najważniejszych postaci polskiej polityki.

Nigdy nie pił alkoholu. Niewiele mówił, był sztywny, ale znakomicie się prezentował. Umiał nosić garnitur. A garnitury miał zawsze dobrze skrojone. Krajowej produkcji z Wólczanki. To był człowiek prosty, nie był wykształcony, ale miał praktykę życiową - wyjawił Zagoździński.

Prosty człowiek, ale świadomy swej wartości

Z Edwardem Gierkiem Zagoździński zwiedził niemal pół świata i był świadkiem wielu historycznych wydarzeń. Uczestniczył m.in. w Konferencji Pokojowej w Helsinkach, czy w tajnym spotkaniu ówczesnego sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej Agostino Casaroli ze Stefanem Olszowskim, kiedy to - jak sam mówi - kładziono podwaliny stosunków państwo-Kościół.

Według fotografa Gierek potrafił odnaleźć się w każdym towarzystwie i praktycznie przez wszystkich był dobrze przyjmowany. Choć był prostym człowiekiem, nie dało się od niego wyczuć onieśmielenia w towarzystwie wielkich osobistości. - Rozmawiając z królami, prezydentami, chodził z nimi pod rękę i nie miał żadnych kompleksów - powiedział "Faktowi" Zagoździński.

Zamknięty w sobie, ale dbał o swoich pracowników

Jednocześnie ówczesny I sekretarz KC PZPR wydawał się być zdystansowany, małomówny i nieco niedostępny. - Nie był otwarty dla ludzi, nawet dla tych swoich, blisko stojących. Ufał im, ale wylewny nie był i trzymał ich na dystans - zdradził 86-latek.

Otwierał się, kiedy w budynku KC przyjmował delegacje z wielu zakładów pracy. Ludzie chcieli z nim porozmawiać, mieć z nim wspólne zdjęcie i on się na to zgadzał - wyjaśnił fotograf, cytowany przez "Fakt".

Okazuje się, że Edward Gierek wykazywał się dużą empatią i chęcią pomocy, gdy jego ludzie borykali się z problemami. Pewnego razu zauważył, że Zagoździński wyglądał w pracy na nieco zaniedbanego. Pracownik wyjaśnił mu, że od jakiegoś czasu nie ma gdzie mieszkać. W ciągu kilku dni miał załatwione mieszkanie.

Zagoździński zdradził też, że zachowanie Gierka zmieniło się w 1975 roku. Wcześniej sekretarz spotykał się z robotnikami w zakładach pracy, wysłuchiwał ich problemów i pomysłów. Od tego momentu jednak otaczał się już jedynie "twardogłowymi". - A od 1976 r. Gierka otaczał już tylko dwór, a on zaczął być królem - wspomina 86-latek.

Zobacz także: Paweł Kukiz nie będzie trzymał z PiS? Wicerzecznik komentuje
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(330)
Julian
4 miesiące temu
Polska we czasach PRL była bardzo zależna od ZSRR, podobnie jak inne demoludy. Mimo to Gierkowi udało się uzyskać względną niezależność. Polacy mogli wyjeżdżać na Zachód, w sposób kontrolowany, ale jednak. Pojawiły się zachodnie licencje, zachodni artyści. Tego zazdrościli nam sąsiedzi trzymani za mordę. Eksperyment rozwoju w oparciu o socjalistyczną ekonomię nie mógł się udać. Mimo to nieźle wspominam Gierka. A co do wykształcenia to Gierek znał dobrze francuski, nie potrzebował tłumacza, w przeciwieństwie do obecnych władców Polski, którzy właściwie nie znają obcych języków - wstyd.
Tomasso
4 miesiące temu
"Jednocześnie Polska bardzo się wówczas zadłużyła, co niektórzy do dzisiaj wypominają." Może lepiej napisać, że wszyscy je do dziś spłacamy? I nasze dzieci i wnuki też będą to musiały robić? Wówczas łatwiej będzie zrozumieć, dlaczego "niektórzy wypominają". Aż dziw bierze, że nie wszyscy.
prędzej Bytom
4 miesiące temu
Wólczanka to chyba koszule nie garnitury.
prędzej Bytom
4 miesiące temu
Oile dobrze pamętam to Wólczanka produkowała koszule, nie wiem nic o garniturach.
Jehe
4 miesiące temu
Tylko czekać jak lewactwo wstąpi do partii Nowoczesna SS
Babcia
4 miesiące temu
Wspominam Gierka z sympatią.
Polak
4 miesiące temu
To był prawdziwy przywódca, a taki Tusk, czy Wałęsa powinni mu buty czyścić!!!
Adam N 1973
4 miesiące temu
Dlaczego liberałowie tak nienawidzą Edwarda Gierka? Prosta odpowiedź: bo jego dokonania zaprzeczają ich teoriom o tym, że państwo powinno trzymać się z dala od gospodarki. W czasie 10 lat Gierka infrastruktura Polski rozwinęła się WIELOKROTNIE BARDZIEJ niż przez 15 lat po 1989 przed naszą akcesją do UE. Oskarżali Gierka za skutki ich błędów po 1989 jakim był Szok destrukcji Balcerowicza. Gierek za w sumie dość nieduże pożyczki osiągnął więcej, niż oni którzy odpowiadają za 2/3 obecnego zadłużenia państwa. Pytanie czy wszystko co wybudowano za Gierka to w 100% za pożyczki, czy część inwestycji pokrywaliśmy z krajowych środków. Nie mam takich danych, ale raczej nie. Wiele inwestycji Gierka przetrwało do dzisiaj. To nie tylko drogi i koleje, jak "gierkówka", ale też wieżowce w miastach, z których wiele stoi do dzisiaj. I szpitale. I lotniska. I dworce kolejowe. I inne budynki użyteczności publicznej, jak szkoły czy teatry. No i przede wszystkim OSIEDLA z tak wyszydzanej wielkiej płyty, które stoją do dzisiaj i okazały się trwalsze od tych budynków stawianych na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Ale nie tylko to przetrwało, bo też jakaś część przedsiębiorstw która nie została zniszczona lub sprzedana za marne grosze, czy nawet za 1 złotówkę, jak podobno bielskie zakłady FSO łącznie z ich osiedlami robotniczymi. Dzisiaj najbardziej znane takie przedsiębiorstwa to rafineria gdańska i elektrownia Bełchatów. Myślę że KAŻDY pożyczony dolar został przetworzony na KILKANAŚCIE dolarów wartości majątku trwałego. Takiego zwrotu w ciągu 10 (niecałych) lat nie daje giełda. Oczywiście w przypadkach pojedynczych spółek mamy nawet większe, ale tu mówimy o całym zainwestowanym kapitale. Za Gierka wybudowano 557 zakładów i fabryk. I czy rzeczywiście te pożyczki pogrążyły PRL? Bzdura. Przyszło nam zapłacić za "karnawał Solidarności", chociaż oczywiście wolność jest warta strat i wyrzeczeń. Ale co zrobiliśmy z tym majątkiem, który nie został zmarnowany w latach 80tych (przeciwnie, powstało trochę nowych zakładów i osiedli) gdy już mieliśmy wolność po 1989??? Ech, szkoda gadać 😐😒 W latach 1990-2001 Polska straciła na prywatyzacji i niszczeniu majątku narodowego przez liberałów MINIMUM 2,5 BILIONA ZŁ. A to naprawdę minimalne szacunki, bo są wyliczane też kwoty 4 bln a nawet 6 bln zł. Oczywiście nie wszystko to powstało za Gierka. Część jak banki, huty, kopalnie, stocznie to jeszcze czasy Gomułki lub wcześniejsze. Trochę nowych zakładów powstało w latach osiemdziesiątych. I sporo tego co za Gierka wybudowano, przetrwało do dzisiaj w polskich rękach. Jeden z młodych liberałów na forach zarzucił Gierkowi że zadłużył Polskę na 40 mld dolarów i że stanowiło to 85% naszego PKB. BZDURA!!! 40 mld dolarów to było pod koniec lat osiemdziesiątych. I stanowiło około 40% naszego PKB, bo choćby wyceniać wartość ówczesnej złotówki najniżej, to PKB PRL w 1989 na pewno nie było mniejsze niż 100 mld dolarów. Ostatnia rata długu Gierka, po częściowych umorzeniach, głównie odsetek, została spłacona w 2009 czy 2011, kiedy nowe długi przekraczały 600 mld zł, a 950 mld w 2015. Dzisiaj nasz dług publiczny wynosi około 1450 mld zł, prawie 60% PKB. A liberałowie rządzący w miastach odpowiadają za połowę wzrostu zadłużenia publicznego przez ostatnie 6 lat. Więc kto był lepszym biznesmenem, kto się lepiej znał na interesach?? Pogardzany i ośmieszany przez liberałów Pierwszy Sekretarz Edward Gierek, czy "wykształceni" liberałowie którzy z niego szydzą?? Do dzisiaj wmawiają ludziom że fabryki które wybudował to złom, a ich produkcja nie miała zbytu. Tylko że ciekawe że większość ich produkcji szła na eksport, także na Zachód, a tzw. odrzuty z produkcji były kupowane w kraju i dobrze działały. Liberałowie tłumaczą się z tego, że sprzedawali poniżej ceny złomu zaklady. A jak wytłumaczą niewiarygodnie niskiej ceny sprzedaży banków czy choćby PZU? Dzisiaj PiS za ciężkie pieniądze musi odkupywać to, co oni sprzedali za marne grosze
sklerotyk
4 miesiące temu
Pamiętam, że ochrona przed domem Gierka miała sznur nysek dłuższy niż dziś policyjnych suk na Żoliborzu u Kaczora.
uczeń
4 miesiące temu
Ja musiałem pić mleko, chodzić w poniedziałki na apele, co pół roku pokazywać zęby u higienistki i mieć 24 godziny rocznie przepracowane w czynie społecznym czyli za darmo. I dlatego nie znoszę PRL-u.
podatnik
4 miesiące temu
Jedyne co mi się za komuny podobało i dobrze wspominam to fakt że byłem młody ! Nic więcej
Henryk1942
4 miesiące temu
Garnirury prosto z Wólczanki ? ! Panie Tadeuszu, Wólczanka to szyła super koszule, a garnitury to szył Bytom. Do tego płaszcze i kurtki to szył Próchnik.
Adam N 1973
4 miesiące temu
@ LeszekK. Nie kłam. W 2015 roku gdy PiS przejmował władzę, dług publiczny wynosił 950 mld. Obecnie wynosi mniej niż 1450 mld. Tylko że rząd zadłużył nas na mniej niż 300 mld zł, głównie na tarcze dla przedsiębiorców. Resztę zaciągnęły TOTALNE SAMORZĄDY
zzzz
4 miesiące temu
gdyby nie Gierek to solidarnościowcy nie mieliby czego wyprzedawać.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić