Pakistan o "otwartej wojnie" z Afganistanem. Nocne naloty i sprzeczne bilanse
Minister obrony Pakistanu ogłosił, że kraj jest w stanie "otwartej wojny" z Afganistanem. To odpowiedź na starcia graniczne i nocne naloty na Kabul, Kandahar i Paktiję.
Najważniejsze informacje
- Pakistan przeprowadził naloty na cele w Kabulu, Kandaharze i prowincji Paktija.
- Islamabad i Kabul publikują sprzeczne dane o stratach; niezależna weryfikacja nie jest możliwa.
- Napięcie rośnie po wcześniejszym rozejmie mediowanym przez Katar i Turcję.
Starcia na granicy pakistańsko-afgańskiej gwałtownie eskalowały w nocy z czwartku na piątek. Pakistan uderzył z powietrza w cele w Kabulu, Kandaharze i Paktiji. Islamabad tłumaczy to odwetem za ataki z terytorium Afganistanu. Jak podaje AP, kilka godzin później w Kabulu słychać było co najmniej trzy eksplozje i przeloty samolotów.
Szef resortu obrony Khawaja Mohammad Asif napisał na platformie X, że Pakistan stracił cierpliwość wobec władz w Kabulu. W ostrym wpisie zarzucił talibom wspieranie bojowników i destabilizację regionu. "Nasza cierpliwość się wyczerpała. Teraz jest między nami otwarta wojna" – napisał.
Zaczęła się "otwarta wojna". Jest nagranie z nalotu na Kabul
Minister obrony Khawaja Mohammad Asif napisał, że Pakistan liczył na pokój w Afganistanie po wycofaniu sił NATO i oczekiwał, że talibowie skupią się na dobrobycie narodu afgańskiego oraz stabilności regionu. Zamiast tego – jak stwierdził – talibowie przekształcili Afganistan w "kolonię Indii", zgromadzili bojowników z całego świata i zaczęli "eksportować terroryzm".
Sprzeczne bilanse po obu stronach granicy
Oba rządy przedstawiły zdecydowanie odmienne dane dotyczące ofiar i poinformowały, że zadały drugiej stronie ciężkie straty. Tych informacji nie udało się niezależnie zweryfikować. Ministerstwo obrony Afganistanu podało w nocy, że zginęło 55 pakistańskich żołnierzy, a "kilku" miało zostać pojmanych; poinformowano też o zniszczeniu 19 posterunków i dwóch baz. Resort dodał, że po ich stronie zginęło ośmiu żołnierzy, a 11 zostało rannych, a walki ustały około północy, po czterech godzinach.
Rzecznicy pakistańskiego rządu temu zaprzeczają. Attaullah Tarar poinformował o dwóch poległych i trzech rannych po stronie Pakistanu. Mosharraf Ali Zaidi, rzecznik premiera Shehbaza Sharifa, napisał na X, że zginęło co najmniej 133 afgańskich bojowników, ponad 200 zostało rannych, a 27 posterunków w Afganistanie zniszczono i ujęto dziewięciu bojowników.
Granica w ogniu i ewakuacje uchodźców
Dwaj wysocy rangą funkcjonariusze bezpieczeństwa w Islamabadzie przekazali, że na części przejść granicznych afgańskie załogi podniosły białe flagi, co ma oznaczać prośbę o wstrzymanie ognia. Pakistańskie wojsko niszczy kluczowe posterunki talibów przy granicy. Równocześnie w rejonie Torkhamu służby odwiozły dziesiątki afgańskich uchodźców w bezpieczniejsze miejsca po wybuchu walk.
Napięcia narastają mimo rozejmu, który kilka miesięcy temu mediowały Katar i Turcja. Islamabad od lat oskarża też Indie o wspieranie zakazanych w Pakistanie grup, w tym Baloch Liberation Army oraz pakistańskich talibów; New Delhi temu zaprzecza. Tło kryzysu zaostrza trwająca od października 2023 r. szeroka akcja władz Pakistanu przeciw migrantom bez dokumentów, po której – według danych agencji ONZ ds. uchodźców – w ubiegłym roku do Afganistanu wróciło 2,9 mln osób, a w tym roku niemal 80 tys.
Źródło: apnews.com