Pani "mecenas" okazała się oszustką. Zatrzymano ją

76

Ci oszuści nie mieli najmniejszych skrupułów, by w straszny sposób okraść 77-letnią kobietę z Lublina. Pozbawili ją oszczędności życia. Na szczęście udało się zatrzymać kobietę, podającą się za panią mecenas. To jej emerytka oddała kilkadziesiąt tysięcy złotych i biżuterię.

Pani "mecenas" okazała się oszustką. Zatrzymano ją
Zatrzymana fałszywa pani "mecenas" (KWP Lublin)

Do zdarzenia doszło na początku lipca. Do 77-latki z Lublina najpierw zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta.

Oświadczył, że jej córka spowodowała wypadek drogowy, w którym są osoby poszkodowane. Córce miał grozić areszt. By uniknąć pozbawienia wolności, potrzebne były pieniądze - wyjaśnia kom. Kamil Gołębiowski, rzecznik KMP w Lublinie.

Emerytka pospieszyła z pomocą ukochanej córce. Przyznała się oszustowi, że ma 60 tys. złotych i 2 tysiące dolarów oszczędności. Do tego wszystkiego biżuterię.

Po pieniądze miała się zgłosić adwokat reprezentująca córkę. Nieświadoma oszustwa i niebezpieczeństwa starsza pani oddała jej wszystko.

Lubelscy policjanci szybko wpadli na trop fałszywej pani "mecenas". Okazało się, że to 46-latka z Warszawy. Funkcjonariusze natychmiast ją zatrzymali. Za oszustwo odpowie jako recydywistka.

Teraz grozi jej do 12 lat pozbawienia wolności. Póki co kobieta została tymczasowo aresztowana na 3 miesiące.

Autor: KLS
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić