"Patrzcie, co się dzieje". Nagranie z jeziora. Nie chodzi tylko o wodę

Polski mistrz Freestyle'u Kajakowego Tomasz Czaplicki pokazał dramatyczne obrazy na Jeziorze Pilchowickim na Dolnym Śląsku. Fala powodziowa zabrała wszystkie śmieci z okolicy. Teraz te śmieci w tym m.in. plastikowe i szklane butelki unoszą się na powierzchni wody w jeziorze. Kajakarz mówi także o niewyobrażalnym fetorze. - Ciężko się oddycha. To jest nie do opisania - podkreśla.

.Polski mistrz Freestyle'u Kajakowego Tomasz Czaplicki pokazał dramatyczne obrazy na Jeziorze Pilchowickim.
Źródło zdjęć: © Facebook

Tomasz Czaplicki zamieścił w mediach społecznościowych nagranie z pontonu. Kajakarz wraz z ojcem tłumaczą, obecną sytuację na jeziorze Pilchowickim.

Powolutku staramy się przebić przez kożuch wszystkiego, co woda niesie razem z sobą w czasie powodzi. Dosyć ciężko się płynie i ciężko się oddycha. To jest nie do opisania. Ktoś wyrzucił butelkę plastikową nie do kosza tylko do rzeki, albo w okolicach. Woda zbiera ze wszystkich stron śmieci. Patrzcie co się dzieje - mówi na nagraniu Tomasz Czaplicki.

Jak widzimy na filmie, jezioro jest pełne naniesionych przez nurt śmieci i całą resztą, która spłynęła z gór i miejscowości powyżej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prowadzi sklep w Kłodzku. “Przypominam sobie rok 1997”

Rozwinięcie tematu o bardziej drastyczny obraz. Woda już opada, śmieci, póki co z nami zostają... zlepek sinic, które już tutaj były wraz z runem leśnym, pniami drzew, zwykłymi śmieciami i całą resztą, która spłynęła z gór, miast i miasteczek powyżej. Jezioro Pilchowickie zatrzymało wiele ton tego, co woda przyniosła ze sobą - relacjonuje kajakarz.

Kajakarz podkreśla, że jezioro Pilchowickie jest perłą regionu, a dzięki niemu okoliczne obiekty mogą utrzymywać się z agroturystki. Jego zdaniem jezioro powinno być jak najszybciej oczyszczone.

Ojciec kajakarza, Krzysztof Czaplicki tłumaczy, dlaczego tak dużo śmieci znalazło się na powierzchni jeziora.

- Zostały nieco przymknięte przepusty przydenne, a więc zmniejszony przepływ wody z jeziora Pilchowickiego. W tej chwili mamy takie zjawisko, że więcej wody napływa do jeziora niż z niego jest upuszczane, w związku z czym woda uderza o ścianę zapory, wychodzi do góry i powoduje prąd powrotny. W związku z tym prądem powrotnym śmieci od strony zapory zaczynają płynąć z powrotem, wypełniając zatoczki i malownicze miejsca nad jeziorem Pilchowickim - tlumaczy

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"
Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów