Pedofil zabarykadował się w mieszkaniu. Wydała go własna rodzina

Ten mężczyzna robił prawdziwie ohydne rzeczy, ale w końcu został namierzony przez policję i Łowców Pedofili. 59-latek zabarykadował się w domu i nie chciał wpuścić mundurowych do środka. Drzwi wejściowe pomogli dopiero otworzyć bliscy podejrzanego. Teraz nie wywinie się od odpowiedzialności.

Nie wywinie się od odpowiedzialności. Nie wywinie się od odpowiedzialności.
Źródło zdjęć: © Facebook | Fundacja ECPU Polska: ŁOWCY Pedofili

O sprawie ze Zduńskiej Woli (woj. łódzkie) informuje Fundacja ECPU Polska: ŁOWCY Pedofili. "To była dla nas specyficzna i wyjątkowa realizacja. 59-letni Tadeusz zabarykadował się we własnym mieszkaniu i ani myślał otwierać drzwi" - napisali członkowie grupy.

Niezbędne było "siłowe wejście" do domu, co odbyło się za zgodą i przy pomocy rodziny Tadeusza R. - podkreślili we wpisie.

Bliscy dodali od razu, że 59-latek posiada orzeczenie lekarskie o poważnym uszczerbku na zdrowiu i chorobę intelektualną. Wyjaśnili, iż odmawia zażywania przepisanych mu tabletek, nie pozwala również na umieszczenie się w szpitalu (na zamkniętym leczeniu).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ferdynand Grüning. Gwałcił i zabijał dzieci w II RP. Historia "Wampira z Łodzi"

Pedofil ze Zduńskiej Woli w rękach policji. Usłyszał już zarzuty

Policjanci zakuli mężczyznę w kajdanki i zabezpieczyli wszelkie urządzenia elektroniczne, jakie mogły mu posłużyć do kontaktu internetowego z dziećmi. Tadeusza R. zatrzymano z art. 200 Kodeksu Karnego, czyli dotyczącego seksualnego wykorzystywania małoletniego.

"Podejrzewany stanowczo podkreślał, że [...] nikt nie ma prawa zabraniać mu rozmów z osobami małoletnimi oraz przesyłania im treści zabronionych. Jest dorosły i będzie robił co chce, a w ogóle wyraża oburzenie w związku z zaistniałą sytuacją bo on nie zapraszał do siebie żadnych gości i nie rozumie tego, co się dzieje [...]" - relacjonują członkowie fundacji.

Mężczyznę przewieziono do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędził kilkadziesiąt godzin. Następnie doprowadzono go do prokuratury. "Postawiono mu zarzuty z art. 200 KK i zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego" - dodają członkowie fundacji.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie