Pierwszy Europejczyk na Księżycu? ESA wskazuje na Niemca
Dr Anna Fogtman z ESA w rozmowie z Polską Agencją Prasową wskazała, że pierwszy Europejczyk na Księżycu najprawdopodobniej będzie Niemcem. Podkreśliła też, że wyprawy dalej niż na Księżyc pozostają na razie w sferze planów.
Najważniejsze informacje
- ESA kluczowo wspiera program Artemis, dostarczając moduł serwisowy ESM do statku Orion.
- Dr Anna Fogtman ocenia, że pierwszy Europejczyk lądujący na Księżycu będzie z Niemiec; możliwe w misji Artemis III.
- Start Artemis II, bez lądowania, ma nastąpić nie później niż w kwietniu 2026 r., a Europa wysyła zespół do Houston.
Europejska Agencja Kosmiczna wzmacnia udział w programie Artemis, a w centrum uwagi jest pytanie o pierwszego Europejczyka na powierzchni Księżyca. Dr Anna Fogtman z Zespołu Medycyny Kosmicznej ESA mówi w rozmowie z PAP, że pierwszym Europejczykiem na Srebrnym Globie będzie prawdopodobnie Niemiec. Jak wskazała, ogłosiły to same Niemcy podczas Rady Ministerialnej ESA.
Kwestią otwartą pozostaje, która to będzie misja, ja stawiam na Artemis III. Europa odgrywa ogromną rolę w tym programie, co daje nam silną pozycję negocjacyjną. Osobiście bardzo chciałabym zobaczyć tam kobietę, na przykład astronautkę ESA Samanthę Cristoforetti, która spędziła w kosmosie już ponad 370 dni. Jednak to Włoszka, a wśród niemieckich astronautów są sami mężczyźni, więc najprawdopodobniej pierwszym Europejczykiem, który postawi stopę na Księżycu, będzie któryś z nich – oceniła dr Fogtman.
NASA wyśle twoje nazwisko w kosmos
Ludzie wrócą na Księżyc. Europa ma w tym swój wkład
Artemis II będzie pierwszym od ponad 50 lat lotem załogowym na orbitę Księżyca, bez lądowania. NASA podaje, że start ma nastąpić "nie później niż w kwietniu 2026 r.", a rakieta SLS z kapsułą Orion trafiła już na stanowisko w Kennedy Space Center. Dr Fogtman podkreśla wkład ESA: kluczowy moduł serwisowy ESM zapewnia zasilanie i napęd Oriona, bez niego lot byłby niemożliwy.
W Orionie znalazły się także europejskie instrumenty do ochrony zdrowia załogi. Dozymetry do pomiaru promieniowania opracowało niemieckie DLR, a oprogramowanie do ich obsługi przygotowała Polka, Aleksandra Rutczyńska, która dostarczy aparaturę do Kennedy Space Center. To pokazuje, że europejskie technologie realnie zabezpieczają misję.
Warto też podkreślić kolejny polski akcent tej misji: pracująca w DLR Aleksandra Rutczyńska napisała oprogramowanie do obsługi tych urządzeń i osobiście dostarczy tę aparaturę do Kennedy Space Center na Florydzie – powiedziała dr Fogtman.
ESA nie wysyła załogi w Artemis II, ale zacieśnia współpracę z NASA, by budować kompetencje. - Dążymy do europejskiej autonomii w programach kosmicznych, dlatego wyślemy mały zespół do Houston, aby uczestniczyć w procesie decyzyjnym w centrum kontroli lotów podczas Artemis II. Chcemy zdobywać ekspertyzę z pierwszej ręki, by przygotować się do momentu, gdy w misji weźmie udział Europejczyk – zaznaczyła rozmówczyni PAP.
Gateway i granice dalszej eksploracji
Program Artemis zakłada stałą obecność ludzi na Księżycu oraz budowę stacji Gateway na jego orbicie, we współpracy NASA, ESA, Japońskiej Agencji Kosmicznej (JAXA), Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej (CSA) i Centrum Kosmicznego Mohammeda Bin Rashida (MBRSC) Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Lądowanie astronautów planowane jest najwcześniej pod koniec 2027 r. w ramach Artemis III. Gateway ma być kolejnym krokiem i zapleczem dla długotrwałych misji.
Dr Fogtman studzi oczekiwania w sprawie wypraw dalej niż Księżyc. - Nie wiem, czy zobaczę załogowy lot na Marsa jeszcze przed emeryturą. Brakuje nam bardzo dużo technologii — podsumowuje. Dodaje, że to właśnie program Artemis ma rozwijać potrzebne rozwiązania i badać wpływ kosmosu na organizm człowieka, co otworzy drogę do kolejnych etapów eksploracji.
Źródło: PAP