Pizza z PRL-u przetrwała dekady. Wciąż zachwyca Polaków
9 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Pizzy. Z tej okazji wybraliśmy się do najstarszej pizzerii w Krakowie. W "Barze pod Aniołkami" wciąż można zamówić pizzę pamiętającą czasy PRL-u. Zajrzeliśmy na zaplecze, sprawdziliśmy, jak się ją przyrządza, i oczywiście… jak smakuje.
W "Barze Pod Aniołkami", znajdującym się przy ulicy Szewskiej w Krakowie, nadal serwuje się pizzę dokładnie taką, jaką kilkadziesiąt lat temu jedli nasi rodzice i dziadkowie.
Właścicielem lokalu jest Daniel Czarnecki, który przejął biznes po zmarłej mamie, Marii Czarneckiej. Kobieta zarządzała knajpą przez przeszło 30 lat. Drożdżowy, puszysty placek z farszem pieczarkowym, cebulą i serem wciąż przyciąga miłośników pizzy.
- Odwiedzają nas klienci, którzy chodzili tutaj za czasów studenckich. Dziś są rodzicami, dziadkami i przyprowadzają swoje pociechy na nasz kultowy wypiek - mówiła dla o2.pl pani Danuta, pracownica lokalu. - Ten sam skład, ten sam smak - receptura pozostaje niezmienna od ponad 40 lat - podkreślała.
Aktualnie w menu znajduje się nie tylko pizza sprzed kilkudziesięciu lat, ale też wiele dań kuchni polskiej. Do pizzy można zamówić również autorski napój z okresu PRL-u. -Robimy go dokładnie tak, jak w latach 80-tych. To napój pomarańczowy z dodatkiem mięty. Latem oferujemy też orzeźwiający napój cytrynowy z winem - podała dla o2.pl pani Danuta.
Nam smakowała bardzo, choć musimy przyznać, że różni się od klasycznych neapolitańskich placków.