Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
GGG
|

Po pandemii nikt nie pozna wyspy Bali. Jak z filmu o apokalipsie!

11
Podziel się:

Pandemia koronawirusa wywarła spory wpływ na turystykę na całym świecie. Prawdziwy kryzys przeżywa indonezyjska wyspa Bali, która nie przyjmuje turystów od kwietnia 2020 roku. Uczęszczane przez nich miejsca porosły roślinnością.

Po pandemii nikt nie pozna wyspy Bali. Jak z filmu o apokalipsie!
Sytuacja turystyczna na Bali jest fatalna (PAP, MADE NAGI)

Bali od lat było rajem dla turystów z całego świata. Niestety pandemia koronawirusa sparaliżowała ruch turystyczny na wyspie. Od kwietnia 2020 roku Indonezyjczycy muszą radzić tam sobie bez przyjezdnych, gdyż to właśnie wtedy zamknięto tam wstęp obcokrajowcom.

Według relacji brak turystów ma być widoczny gołym okiem. Popularne ośrodki turystyczne takie jak Kuta, Ubud i Sanur przypominają teraz miasta z apokalipsy. Dotychczas przepełnione uliczki świecą pustkami, a manekiny w sklepach nie są nawet ubrane w oferowane produkty. Wszystkie punkty usługowe pozostają nadal zamknięte. Skorzystać nie można również z restauracji, czy hoteli, a brak ruchu widoczny jest na lotnisku.

Mieszkańcy Bali muszą zmierzyć się jeszcze z jednym problemem. Brak znaczącej ingerencji człowieka w wyspę spowodował, że natura zaczęła upominać się o swoje. W konsekwencji rośliny znane z dżungli zaczęły porastać nietypowe miejsca, takie jak m.in. bary na plaży.

Wielu mieszkańców wyspy znalazło się w dramatycznej sytuacji finansowej. Dr Nyoman Sukma Arida, wykładowca na wydziale turystyki Uniwersytetu Udayana zauważył w rozmowie z "The Guardian", że aż 60 procent gospodarki wyspy opierało się na turystyce. Przez wiele lat było to pewne źródło przychodu, jednak pandemia brutalnie to zweryfikowała.

Poleganie wyłącznie na kruchej gospodarce turystycznej jest oczywiście bardzo ryzykowne. Bali może wrócić do rolnictwa, szukając innych alternatyw wspierających swoją gospodarkę, takich jak gospodarka cyfrowa, aby nie polegać wyłącznie na turystyce - powiedział dr Nyoman Sukma Arida.
Zobacz także: Przemysław Czarnek odpowiada nauczycielom. Uszczypliwy komentarz
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(11)
JSM
4 miesiące temu
Prezydent Tanzanii (ten od Zanzibaru, gdzie połowa polskich celebrytów się wylegiwała) twierdził, że nie ma żadnego covida. Szybko dostał zawału. Co ciekawe razem z połową rządu :-). Prezydent Haiti powiedział, że nie będzie szczepił na katar bo ma ważniejsze problemy jak cholera, trzęsienia ziemi i temu podobne. Niedługo potem zabili go kolumbijscy najemnicy...
Wojciech
4 miesiące temu
Tak się kończy religijne szaleństwo covidowe.
ZiomZG
4 miesiące temu
Podobnie zaniedbane jak u Maksima w Gdyni😉
bez szyderstw
4 miesiące temu
Bo nie nosili maseczek.
Ryan
4 miesiące temu
No i gdzie to Bali jak z filmu o apokalipsie? Bo jakoś nie widzę.
niki
4 miesiące temu
przecież właśnie o to chodzi w tej plandemii
greepisce
4 miesiące temu
ciesza sie obroncy przyrody i efektu cieplarnianiego niema, i śladu węglowego nie ma. sam plusy. Tylko przyroda
ilaB
4 miesiące temu
Chcieli to mają! Tak wygląda świat po oddaniu go "we władanie" wyznawcom kościoła kowidowego.
Ghjk
4 miesiące temu
Wreszcie przyroda odpocznie !!!!!! Dżungla powinna być pod ochroną! W Polsce chroni się jednego ślimaka i nie pozwala się budować, bo ktoś widział 10 lat temu chronionego ślimaka, a tam całe połacie dżungli wycięto!!!!!!!! Nikt na to nic nie mówił! Nie było protestów, tak jak w Polsce z powodu ślimaka, którego nikt potem nie widział i Nidy nie spotkał. A autostrada nie mogła postać i nie mogła postać. Koszty rosły i zapłacił za wszystko podatnik. Nie ekolodzy, tylko podatnik. Mimo, że wina była ekologów.
Adam
4 miesiące temu
Ktoś ma interes w tym żeby potem wszystko za ułamek wartości wykupić, wasze ulice nasze kamienice, to już było
Turysta
4 miesiące temu
albo przestac wierzyc w te bzdury i normalnie wszystko otworzyc i zyc
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić