Angelika Karpińska| 
aktualizacja 

Pobił i zgwałcił dziewczynę w lesie. Później z matką i bratem kopali grób

77

Do Sądu Okręgowego w Lublinie trafił akt oskarżenia przeciwko 23-letniemu Kacprowi K., który porwał, pobił i zgwałcił swoją dziewczynę. Wszystko działo się na oczach jego matki i brata, którzy pomagali mu kopać grób dla 18-latki.

Pobił i zgwałcił dziewczynę w lesie. Później z matką i bratem kopali grób
(Policja)

Do zdarzenia doszło w maju ubiegłego roku pod Chełmem. 23-letni Kacper K. umówił się ze swoją dziewczyną i miał zabrać ją do swojego domu. Jednak gdy 18-latka wsiadła do jego samochodu, zastała tam również jego 46-letnią matkę i 18-letniego przyrodniego brata.

Dziewczyna została wywieziona do lasu i brutalnie pobita. Kacper K. zakładał jej na głowę foliowy worek i dusił. Miał ją także zgwałcić na oczach matki i brata.

Sprawcy kopali dla niej grób i grozili jej śmiercią. Po pewnym czasie odwieźli skatowaną 18-latkę do domu, a ta zgłosiła zdarzenie na policję.

23-latek podejrzewał, że 18-latka ukradła narkotyki, które zakopał w lesie. Chodziło o 50 g mefedronu, a dziewczyna wiedziała, gdzie były ukryte.

Jak podaje "Dziennik Wschodni" Kacper K. usłyszał zarzuty porwania, pobicia i gwałtu. Śledczy uznali, że działał ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna już wcześniej był karany za uszkodzenie ciała, dlatego będzie odpowiadał jako recydywista.

Rodzina skatowała 18-latkę. Nie przyznają się do winy

23-latek nie przyznał się do winy. On i jego brat twierdzą, że tego dnia nie byli z dziewczyną w lesie, choć wskazuje na to wiele dowodów.

Do zarzutów nie przyznaje się także matka Kacpra K. Kobieta twierdzi, że tylko 23-latek bił dziewczynę, a ona i jej pasierb byli zastraszeni i "musieli się podporządkować". Jednocześnie zaprzeczyła, by doszło do gwałtu.

Zobacz także: Leszno. Zamówił egzotyczny masaż. Nie spodziewał się takiego finału

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić