Podatek od pustych mieszkań. 35 proc. Polaków: "To zamach"

Jak wynika z badania Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna na zlecenie o2.pl, 35 proc. Polaków nie popiera wprowadzenia dodatkowego podatku dla właścicieli mieszkań, które stoją puste, nie są wynajmowane ani wystawione na sprzedaż. Jednocześnie łącznie 45 proc. ankietowanych dostrzega zasadność takiego rozwiązania, choć ich opinie różnią się co do tego, kogo powinny objąć nowe przepisy.

Nowy podatek? Najwięcej Polaków mówi: nieNowy podatek? Najwięcej Polaków mówi: nie
Źródło zdjęć: © Pixabay, o2.pl
Danuta Pałęga

Jak wynika z badania przeprowadzonego w dniach 10-12 lipca na grupie 1070 dorosłych Polaków, 35 proc. osób uważa, że dodatkowy podatek od pustych mieszkań byłby zamachem na prawo własności. To pokazuje, że propozycja budzi duże wątpliwości i dla wielu oznaczałaby zbyt daleką ingerencję państwa w sposób dysponowania prywatnym majątkiem.

Podatek od pustych mieszkań. Oto co sądzą Polacy

Jednocześnie łącznie 45 proc. badanych w różnym stopniu popiera wprowadzenie dodatkowych obciążeń dla właścicieli pustostanów.

Z tego 25 proc. ankietowanych opowiada się za dodatkowym podatkiem wyłącznie wobec osób posiadających wiele mieszkań. W ich ocenie takie rozwiązanie powinno dotyczyć przede wszystkim właścicieli dużych portfeli nieruchomości, a nie osób posiadających pojedyncze mieszkanie.

Kolejne 20 proc. respondentów uważa natomiast, że podatek od pustych mieszkań mógłby przynieść pozytywne skutki dla rynku. Ich zdaniem zmusiłby właścicieli do wynajmowania niewykorzystywanych lokali, zwiększył podaż mieszkań i w konsekwencji przyczynił się do obniżenia czynszów.

20 proc. ankietowanych nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania.

Badanie panelu Ariadna dla o2.pl
Badanie panelu Ariadna dla o2.pl © o2.pl

Pomysł budzi emocje, choć takich przepisów nie ma

Obecnie w Polsce nie obowiązuje podatek nakładany na osoby fizyczne za samo posiadanie pustego mieszkania, które nie jest wynajmowane ani wystawione na sprzedaż. Mimo to temat regularnie powraca w debacie publicznej i budzi duże emocje, zwłaszcza w kontekście wysokich cen nieruchomości i ograniczonej dostępności mieszkań.

Dyskusję podsycają działania części samorządów wobec lokali należących do przedsiębiorców, przede wszystkim deweloperów. Miasta coraz częściej analizują status niesprzedanych mieszkań i stosują wyższe stawki podatku od nieruchomości wobec lokali uznawanych za związane z działalnością gospodarczą.

Podstawą takich działań są obowiązujące przepisy dotyczące podatku od nieruchomości oraz ich interpretacje. Istotne znaczenie miała uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z października 2024 r., która dała samorządom większą swobodę w kwalifikowaniu pustych lokali należących do przedsiębiorców.

W praktyce oznacza to, że niektóre miasta, m.in. Katowice i Kraków, weryfikują deklaracje podatkowe deweloperów i mogą naliczać wyższe stawki podatku od nieruchomości. W skrajnych przypadkach obciążenia mogą być nawet kilkadziesiąt razy wyższe niż standardowa stawka dla lokali mieszkalnych.

Czy wyższe podatki obniżą ceny mieszkań?

Zwolennicy takich rozwiązań argumentują, że dodatkowe koszty zachęcą właścicieli do szybszej sprzedaży lub wynajmu mieszkań, zwiększając podaż na rynku. Eksperci są jednak ostrożni w ocenach. Wskazują, że duże firmy mogą uwzględnić wyższe podatki w kosztach działalności, a efektem może być nie tyle spadek cen mieszkań, ile ograniczenie nowych inwestycji.

Jednocześnie podkreślają, że znacznie dalej idącym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podatku katastralnego, który obejmowałby szerzej właścicieli nieruchomości, niezależnie od tego, czy mieszkania są zamieszkane, wynajmowane czy pozostają puste.

Wybrane dla Ciebie