Podkarpacie: 215 pożarów w weekend. Strażacy ostrzegają przed skutkami

Do 215 pożarów traw na łąkach, polach, nieużytkach wyjeżdżali w miniony weekend podkarpaccy strażacy. Ogień zniszczył prawie 60 hektarów – poinformował w poniedziałek rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

"Stop, tak nie nie można". Straż pożarna o wypalaniu traw "Stop, tak nie nie można". Straż pożarna o wypalaniu traw
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Krzysztof Dabkowski
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W weekend doszło do 215 pożarów traw na Podkarpaciu; spłonęło prawie 60 ha.
  • Od początku marca odnotowano blisko 750 takich zdarzeń; nikt nie ucierpiał.
  • Strażacy przypominają: wypalanie traw jest zabronione i grozi karami oraz utratą dopłat.

Podkarpaccy strażacy mieli intensywny weekend. Jak poinformował rzecznik komendy wojewódzkiej, ogień pojawiał się na łąkach, polach i nieużytkach w wielu częściach regionu. PAP podaje, że tylko w sobotę i niedzielę interweniowano 215 razy, a płomienie zniszczyły prawie 60 ha. Do działań skierowano ponad 2 tys. druhów i funkcjonariuszy OSP oraz PSP.

St. bryg. Marcin Betleja zwrócił uwagę, że skala zjawiska rośnie wraz z początkiem wiosny. Według danych przekazanych mediom, do połowy marca strażacy wyjeżdżali już do blisko 750 pożarów traw, które objęły ok. 190 ha. W tych zdarzeniach nikt nie został ranny. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku odnotowano 875 pożarów i 481 ha spalonej ziemi, a ranne zostały dwie osoby.

Lekkomyślne wypalanie traw. Rosyjscy strażacy w pułapce ogniowej

Rzecznik przypomniał, że w poprzednim sezonie brak śniegu sprawił, że podpalanie traw zaczęło się szybciej, bo już w lutym. Z danych za okres od początku roku do 16 marca 2025 r. wynika, że podkarpaccy strażacy interweniowali przy 1 355 pożarach, a ogień zniszczył 610 ha. Tegoroczne liczby w marcu są nieco niższe niż rok wcześniej, ale wciąż wysokie i obciążające służby.

Ostrzeżenie służb: kary i realne zagrożenie

St. bryg. Betleja przypomniał, że przepisy jednoznacznie zakazują wypalania. Rolnicy i właściciele gruntów narażają się na grzywnę, areszt, a nawet więzienie, a do tego na utratę unijnych dopłat. Rzecznik wskazał również na ryzyka dla ludzi i przyrody: „Pożary traw są bardzo niebezpieczne. Rozprzestrzeniają się dosłownie z prędkością wiatru. Zagrażają życiu, zdrowiu, stwarzają zagrożenie dla lokalnego ekosystemu, niszczą środowisko, dewastują ziemię”.

Setki strażaków w akcji

Do gaszenia weekendowych pożarów skierowano siły OSP i PSP z całego regionu. Mobilizacja objęła ponad 2 tys. strażaków, którzy pracowali w trudnych warunkach wietrznych. Szybka reakcja ograniczyła skutki żywiołu, jednak skala interwencji pokazuje, jak łatwo o rozprzestrzenienie się ognia na suchej roślinności. Służby apelują o natychmiastowe zgłaszanie zauważonych zarzewi i zaniechanie wypalania.

Wnioski: prewencja i odpowiedzialność

Strażacy podkreślają, że kluczowa jest prewencja i informowanie o konsekwencjach prawnych oraz środowiskowych. Dane z ostatnich dni i porównanie rok do roku pokazują, że nawet jeśli statystyki spadają, problem wciąż jest poważny. Każde celowe podpalenie to ryzyko pożaru nie do opanowania, który może przenieść się na zabudowania i lasy.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie