Polacy debiutują na londyńskich targach. "To są dzieła sztuki"
Polskie wzornictwo i rzemiosło coraz mocniej wybrzmiewają na światowych salonach. Podczas tegorocznych targów Collect Art Fair w londyńskim Somerset House po raz pierwszy zaprezentowano prace twórców z Polski. O idei wystawy i jej przesłaniu opowiadają artyści z cyklu "Młoda Polska". To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Najważniejsze informacje
- Collect Art Fair w Somerset House prezentuje współczesne rzemiosło i design z ostatnich 5 lat.
- Po raz pierwszy w historii wydarzenia pokazano prace polskich artystów i projektantów.
- Organizatorzy podkreślają znaczenie materiału i unikatowości, od ceramiki po biżuterię.
Somerset House, uznawany przez rozmówców programu "Dzień Dobry TVN" za kluczowe centrum kultury w Londynie, gości tegoroczną edycję Collect Art Fair. W relacji Piotra Wojtasika padają konkretne głosy o randze miejsca i skali wydarzenia. To tam, od niedzieli, 1 marca, publiczność ogląda premierową prezentację prac polskich twórców rzemiosła i designu. Polska obecność została skuratowana i przyciąga uwagę gości.
Sukces Polaków na Collect Art Fair w Londynie
Wystawa w Londynie koncentruje się na projektach powstałych w ciągu ostatnich 5 lat i akcentuje unikatowe podejście do materiału. Dyrektor targów, TF Chan, wyjaśnił profil wydarzenia: "To wiodące międzynarodowe targi sztuki, poświęcone współczesnemu rzemiosłu i designowi. Skupiamy się na pracach powstałych w ciągu ostatnich 5 lat w dziedzinach opartych na materiale, obejmujących m.in. ceramikę, tekstylia, szkło, stolarstwo artystyczne, biżuterię czy meble". Ten format sprzyja pokazom kameralnych serii i prac kolekcjonerskich, co wprost przekłada się na zainteresowanie kuratorów i kolekcjonerów.
Rozmówcy programu podkreślają symbolikę i lokalizację obiektu nad Tamizą. Paulina Latham z Instytutu Kultury Polskiej w Londynie odniosła się do przemiany miejsca: "Przez ostatnie 300 lat ten budynek pełnił funkcję administracyjno-dyplomatyczno-państwowe, a teraz jest jednym z centrów kulturalnych". Z kolei manager Somerset House Mateusz Mirek zwrócił uwagę na jego pozycję na mapie miasta: "Somerset House to najważniejsze miejsce kulturalne na mapie Londynu. Znajduje się w samym centrum miasta, nad Tamizą. Jest to zabytkowy budynek, który powstał w XVIII w., na podstawie wcześniejszego Zamku Tudorów. Dzisiaj odbywają się tu najważniejsze wystawy sztuki współczesnej, festiwale muzyczne i teatralne".
Po raz pierwszy w historii Collect Art Fair pojawiła się polska sekcja. Aleksandra Szymańska, dyrektorka Instytutu Przemysłów Kreatywnych, wskazała na sens kolekcjonerskiego designu i na dobór prezentacji: "Łączę to z dzisiejszym postrzeganiem designu kolekcjonerskiego, czyli tego designu, który nie jest wytwarzany masowo. To są dzieła sztuki, to, co prezentujemy, a jednocześnie - rzeczy codziennego użytku. Coś, co wszyscy chcemy mieć". Dodała także: "Prezentujemy absolutnie wspaniałą dziewiątkę Polaków, którą wybrała kuratorka wystawy". Taki zestaw prac pokazuje zarówno różnorodność technik, jak i wspólny mianownik: ograniczone serie i mistrzostwo wykonania.
Kuratorska ocena polskiej prezentacji wybrzmiała w wypowiedzi Corinne Julius, związanej z Collect Art Fair: "Obawiam się, że większość Brytyjczyków wie bardzo niewiele o Polsce. Jesteśmy w tej kwestii dość nieświadomi i nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak bardzo jest to kraj tętniący życiem. Myślę jednak, że zaczynamy dostrzegać, że wasza gospodarka dynamicznie się rozwija, a ten rozkwit nie dotyczy wyłącznie ekonomii, ale także sztuk kreatywnych". Ten komentarz oddaje szerszy kontekst: targi pełnią funkcję mostu między scenami narodowymi a międzynarodowym obiegiem sztuki.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.