Polak "rozpruwaczem plandek". Niemcy opisują proceder
Wojciech Z. w Niemczech został nazwany "rozpruwaczem plandek". 32-latek z Polski plądrował ciężarówki stojących na parkingach przy autostradach. Mężczyzna narobił strat co najmniej na 150 tys. euro.
Portal "Tag24" opisuje proceder, w jaki zamieszany jest Polak, Wojciech Z. 32-latek w przeszłości studiował kierunek "Bezpieczeństwo narodowe" na Akademii Sztuk Wojennych w Warszawie. Obecnie zasiada na ławie oskarżonych w sądzie w Dreźnie.
Portal nazywa Polaka "rozpruwaczem plandek". Jego działania były bardzo proste. Nocą pojawiał się na terenie różnych parkingów dla ciężarówek. Następnie plądrował ich zawartość.
Tylko w październiku 2023 roku w miejscowości Schönfeld niedaleko Drezna udało mu się ukraść ponad 4,5 tony baterii litowych o wartości 150 000 euro.
Cztery miesiące później Polak pojawił się na parkingu po drugiej stronie. W ciężarówce znajdowały się kosmetyki. - Znalezione przedmioty albo nie były wystarczająco wartościowe albo sprawcy zostali spłoszeni. Uciekli z butelką płynu do kąpieli za pięć euro - opisuje śledczy w rozmowie z "Tag24".
Polak ma być zamieszany jeszcze w cztery inne przestępstwa na niemieckich autostradach. W trzech przypadkach przestrzeń ładunkowa była pusta. W innym przypadku prawdopodobnie udało mu się ukraść kosmetyki o wartości 50 000 euro. Według "Tag24", brakuje dowodów na jego winę.
Policja aresztowała mężczyznę w Berlinie podczas treningu tenisowego latem 2025 roku. Polska wystąpiła o jego ekstradycję. Wojciech Z. przed sądem miał oświadczyć, że nie chce "zbyt szybko" wracać do kraju.