Policjant spędził za kratami 7 miesięcy. Teraz domaga się gigantycznego odszkodowania

Był grudzień 2016 roku. Policjant z Trzcianki przyszedł do pracy, nie spodziewając się, że ten dzień całkowicie odmieni jego życie. Kolejne siedem miesięcy dzielnicowy spędził w areszcie. Wszystko przez to, że pomówił go handlarz narkotykami, a prokurator nie zweryfikowała złożonych przez niego zeznań. Teraz policjant domaga się odszkodowania.

Policjant walczy o sprawiedliwośćPolicjant walczy o sprawiedliwość
Źródło zdjęć: © Pixabay | icsilviu

13 grudnia 2016 roku dzielnicowy z Trzcianki przyszedł do pracy na komisariat. Tam został... zakuty w kajdanki, a następnie przewieziony do aresztu. O wydarzeniach sprzed lat przypomniał portal asta24.pl.

Policjant usłyszał, że jest gangsterem i przemytnikiem. Miał narazić skarb państwa na stratę ponad 100 milionów złotych rocznie.

W tej sprawie najbardziej szokuje fakt, że policjanta obciążyły zeznania kryminalisty - handlarza narkotykami. A co z pozostałymi dowodami? Tych przez sześć lat nie znaleziono. Co zastanawiające — według lokalnych mediów — prokurator prowadząca sprawę nie zweryfikowała źródła informacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Budka czuje się oszukany przez Tuska? Kuriozalne porównanie

Handlarz zeznał, że Kolasa [nazwisko dzielnicowego - red. ] dwa dni w tygodniu miał spędzać na promach do Szwecji, gdzie przemycał duże ilości papierosów. Mimo, że policjant w kraju trzech koron nigdy nie był, to takich dowodów nie brano pod uwagę. Wierzono handlarzowi narkotyków — przekazał portal asta24.pl.

Policja przeszukała dom byłego dzielnicowego, ale niczego nie znaleziono. Policjant został pomówiony przez kryminalistę.

Policjant domaga się gigantycznego odszkodowania

Kolasa spędził w areszcie 7 miesięcy. Zeznania przestępcy wystarczyły, żeby złamać mu karierę.

Choć minęło już sześć lat, policjant nadal walczy o sprawiedliwość. Domaga się 950 tysięcy złotych za niesłuszny areszt i zniszczenie kariery. Jak podają lokalne media, dziś (4 września) trwa proces o odszkodowanie.

Do podobnego zdarzenia doszło przed laty w Sosnowcu, gdzie funkcjonariusz policji został pomówiony o wzięcie 500-złotowej łapówki. Co ciekawe, policjant miał przyjąć pieniądze w czasie, gdy akurat przebywał na urlopie.

I w tym przypadku prokuratura nie zweryfikowała informacji przekazanych przez przestępcę. Ostatecznie sąd przyznał, że zawieszenie w obowiązkach służbowych i zatrzymanie policjanta było bezzasadne.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zatrzymani na polsko-litewskiej granicy. Wpadli podczas kontroli legalności pobytu
Zatrzymani na polsko-litewskiej granicy. Wpadli podczas kontroli legalności pobytu
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"