4,5 roku mieszkał na Podkarpaciu, prawie się udało. "Pcheła" w rękach policji

Policjanci radomskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego zatrzymali Patryka M. ps. "Pcheła" podejrzanego o przestępstwa narkotykowe oraz zlikwidowali plantację konopi. Mężczyzna zmienił całkowicie swój wygląd, ukrywając się przed służbami brytyjskimi, ponieważ był poszukiwany za morderstwo. Wpadł na Podkarpaciu i trafi za kratki.

"Pcheła" chciał uciec przed sprawiedliwością, ale wpadł w ręce CBŚP"Pcheła" chciał uciec przed sprawiedliwością, ale wpadł w ręce CBŚP
Źródło zdjęć: © Facebook | Polska Policja

Z ustaleń policjantów CBŚP wynika, że Patryk M. ps. "Pcheła" był poszukiwany w Polsce oraz był ścigany w celu odbycia kary ponad siedmiu lat pozbawienia wolności. Poszukiwany był także przez służby brytyjskie do sprawy zabójstwa. Według śledczych po zbrodni, do której doszło w Wielkiej Brytanii, przedostał się do Polski.

W kraju zmienił swoją tożsamość i wygląd. Całkiem "nowe" życie zaczął w województwie podkarpackim. Posługując się nowymi danymi osobowymi, zdobył dokumenty potwierdzające tożsamość, na które kupił samochód oraz dom. Wśród miejscowych wzbudzał zaufanie, przedstawiając się jako właściciel firmy budowlanej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"W Polskę na weekend". Region niesamowitych widoków i niezwykłych ludzi. Poznajcie Polskę Środkową

Nowe życie poszukiwanego trwało cztery i pół roku, aż do momentu kiedy to policjanci z Zarządu w Radomiu Centralnego Biura Śledczego Policji wpadli na jego trop. Funkcjonariusze ustalili miejsce jego pobytu oraz sposób funkcjonowania. Okazało się, że mężczyzna przebywał w ciągu dnia w wynajętym mieszkaniu, a wieczorem wracał do domu na wieś, sugerując w ten sposób okolicznym mieszkańcom, że wraca z pracy.

Z uwagi na charakter sprawy oraz nieprzewidywalne zachowanie mężczyzny jego zatrzymanie odbyło przy wsparciu policjantów z Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Krakowa i Rzeszowa. Podczas akcji policjanci zlikwidowali także plantację konopi, przejmując 176 sztuk nie ściętych, częściowo uschniętych krzewów ziela konopi oraz znaleziono blisko 20 kilogramów marihuany.

Okazało się bowiem, że w zakupionym domu przygotowano w piwnicy plantację, inwestując pieniądze w osprzęt do nawadniania i oświetlenia roślin. Według śledczych nielegalna uprawa przygotowana była na około 500 sztuk krzaków ziela konopi i mogła przynieść właścicielowi rocznie około milion złotych dochodu.

Zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono w Prokuraturze Okręgowej w Krośnie zarzuty uprawy konopi i posiadania narkotyków, po czym Sąd Rejonowy w Krośnie zastosował wobec niego areszt. W dalszej kolejności będzie odpowiadał także za inne przestępstwa. Teraz tak szybko się organom ścigania nie wywinie. Nawet na Podkarpaciu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował