Polka była w Austrii. Koszmarny finał wyjazdu 17-letniej Sandry
Niewyobrażalny dramat 17-letniej Sandry z Mysłowic. Podczas wyjazdu do Austrii uległa koszmarnemu wypadkowi, po którym trafiła do szpitala. Lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej.
O dramacie Sandry dowiadujemy się ze zbiórki założonej na pomagam.pl.
17-letnia Sandra Waluś na co dzień uczęszcza do I Liceum Ogólnokształcącego w Mysłowicach. Jest wspaniałą, uśmiechniętą dziewczyną, pełną marzeń i planów na przyszłość. Ma dwie siostry i brata. Całą czwórkę samotnie wychowuje mama – Żaneta - czytamy.
11 lutego 2026 roku, podczas szkolnej wycieczki do Austrii, Sandra miała koszmarny wypadek w trakcie jazdy na snowboardzie. "Od tego dnia przebywa w szpitalu w Austrii, gdzie lekarze wprowadzili ją w śpiączkę farmakologiczną" - przekazano na pomagam.pl.
Z opinii lekarzy wynika, że prawa półkula mózgu nie wykazuje aktywności, a lewa pracuje w bardzo ograniczonym zakresie. Lekarze rozpoczęli już proces wybudzania Sandry. To niezwykle trudny i decydujący moment. Wszyscy wierzymy, że Sandra ma w sobie ogromną siłę, by zawalczyć o powrót do świadomości i zdrowia - zaznaczają organizatorzy zbiórki.
"Urazowy krwotok podtwardówkowy"
Sandra przed dwoma laty straciła ojca. A teraz doszło do kolejnego dramatu, z którym musi zmierzyć się jej rodzina. "Dziś jej mama czuwa przy niej w Austrii, nie odstępując córki na krok" - podkreślono na stronie pomagam.pl.
Przed Sandrą długa, intensywna i bardzo kosztowna rehabilitacja neurologiczna. To właśnie specjalistyczne leczenie oraz wielomiesięczna rehabilitacja będą kluczowe w walce o jej sprawność i przyszłość. Obecnie w szpitalu w Austrii stwierdzono Kod ICD-10 , S06.5, który oznacza urazowy krwotok podtwardówkowy - podsumowano.
Cel zbiórki (50 tys. zł) został już osiągnięty. Wciąż jednak można pomagać - TUTAJ.