Polka o życiu w Meksyku. Mówi wprost o kartelach
Polka mieszkająca w Meridzie tłumaczy, jak wygląda codzienność w cieniu karteli. Ostrzega turystów i podaje konkretne zasady bezpieczeństwa.
Najważniejsze informacje
- Polka z Meridy opisuje różnice bezpieczeństwa między regionami Meksyku i praktyczne zasady dla turystów.
- Wspomina o fali przemocy po śmierci lidera CJNG "El Mencho" i o strzelaninach w Tulum.
- Zwraca uwagę na "pokazy siły" karteli oraz radzi korzystać z aplikacji do przejazdów zamiast taksówek z ulicy.
Aktualna napięta sytuacja w Meksyku wynika z zabicia najważniejszego przestępcy kraju, "El Mencho". Jego śmierć doprowadziła do zwiększenia działań odwetowych kartelu Jalisco Nueva Generacion, co skutkuje chaosem, szczególnie w stanie Jalisco oraz sąsiednich Michoacan, Guanajuato i innych.
W Cancun i na Riviera Maya, popularnych wśród turystów, podpalono co najmniej 11 samochodów oraz sklepy sieci Oxxo. Polka mieszkająca w Meridzie tłumaczy, że obraz kraju z europejskich mediów bywa uproszczony i zależy od miejsca.
Katarzyna Fudalewska, iberystka z Uniwersytetu Warszawskiego, mieszka w Meridzie na Jukatanie, jednym z najbezpieczniejszych miast w kraju. W rozmowie z "Faktem" podkreśla, że Meksyk dzieli się na strefy bezpieczeństwa, co każdy może sprawdzić na stronie MSZ.
Mocna odpowiedź kartelu. Eksplozje i kule ognia w popularnym kurorcie
Jej Jukatan jest zielony, ale zachód, południe, centrum i północ wyglądają inaczej. Wskazuje, że wielu Polaków ma wykrzywiony obraz Meksyku i utożsamia kartele z całym krajem.
Tutaj kobiety nocami spacerują same po ulicach i nikt nie robi z tego żadnego problemu - mówi.
Fudalewska wspomina Tulum, popularny kurort, gdzie sprzedaż narkotyków jest wysoka, a za nią idą walki o teren. Pięć lat temu podczas jej pobytu w jednym z barów doszło do strzelaniny. Ona była wtedy w apartamencie Airbnb, ale jej teściowie stali na czerwonym świetle niedaleko i gdy padły strzały, odjechali bez czekania.
Następnego dnia lokal był odgrodzony taśmą. Kobieta wyjaśnia mechanizm: jeśli właściciel zgodzi się na sprzedaż przez jeden kartel, rywale odpowiadają zabójstwem, nie czekając, aż bar się opróżni.
W relacji pojawia się też przykład z Villahermosy w Tabasco. Szwagierka Katarzyny bawiła się z dzieckiem w centrum miasta, gdy do grupy mężczyzn przy motocyklach podszedł nieznajomy i rozdał im napoje. - Powiedział, że to od szefa kartelu Sinaloa - relacjonuje. Taki gest ma być pokazaniem, kto rządzi, bez wypowiadania wprost gróźb.
Rady dla turystów: transport i rozsądek
Fudalewska nie zniechęca do podróży, ale prosi o rozsądek. Ostrzega przed łapaniem taksówek z ulicy, zwłaszcza w Cancun, gdzie - jak mówi - podlegają one wpływom karteli. Zaleca korzystanie z aplikacji do przejazdów i unikanie wypraw do niebezpiecznych dzielnic z ciekawości. Wskazuje, że chęć "zobaczenia prawdziwego Meksyku" nie powinna przesłaniać kwestii bezpieczeństwa.Meksyk bez filmowych klisz
Rzecznik polskiego MSZ, Maciej Wewiór, podał, że w systemie Odyseusz zarejestrowanych jest 448 Polaków przebywających w Meksyku. Wewiór zaapelował o rejestrację w systemie, co pomaga w kontaktach w sytuacjach nadzwyczajnych.
Ambasada RP w Meksyku przestrzegła również przed dezinformacją, w tym fake newsami, które pojawiły się w związku z sytuacją. Lokalne media podkreślają zwiększoną obecność służb dla ochrony turystów.