Polka znalazła truskawki w Rzymie. Przykre zaskoczenie. Oto ceny
Polka, która wyjechała na urlop do Rzymu w szczycie sezonu truskawkowego, przeżyła niemałe rozczarowanie. Choć owoce były dostępne na targu, sprzedawano je w niewielkich porcjach, a ich smak – jak ocenia – nie dorównywał polskim truskawkom.
Polka Anna, mieszkanka Wrocławia, w czasie urlopu odwiedziła najsłynniejszy targ w Rzymie - Campo de' Fiori. Wcześniej sprawdzała dostępność owoców w dwóch popularnych sklepach spożywczych, ale niczego nie znalazła.
Wyjechałam do Rzymu w czasie sezonu na truskawki w Polsce; uwielbiam te owoce. Liczyłam, że i we Włoszech będę miała okazję trochę ich zjeść; pomyliłam się jednak - mówi pani Ania, czytelniczka o2.pl.
Jak dodaje, to nie jest tak, że truskawek we Włoszech nie ma. Są, ale wyglądają bardziej jak rarytasy na wyjątkowe okoliczności, ozdoba ciast, niż podstawa letniego stołu.
Na stołach znalazła pudełeczka z wydzielonymi porcjami z truskawkami za 1-2 euro (ok. 8,5 zł). Były dostępne również czereśnie. Kosztowały 10 euro (42 zł) za kilogram. - Ceny bardzo przystępne - komentuje Polka.
Dla porównania - na podwarszawskiej giełdzie warzyw i owoców 15 czerwca czereśnie można było kupić w cenie od 15 do 25 zł za kg, a truskawki od 8 do 20 zł za kg.
Pani nawet dała mi posmakować jednej, ale to nie było to samo, co w Polsce. Mniej soczyste, nie skusiły mnie te truskawki. Nie dorównywały tym w Polsce - mówi o2.pl. - W przypadku czereśni również zdecydował smak, bo choć cena nie była zaporowa, to ostatecznie wybrała pomidorki za niecałe dwa euro.