Polka płakała w sądzie. Tragedia wstrząsnęła Niemcami

Bogdan Kicka
Barsinghausen, Niemcy - to tu doszło do tragedii

W czwartek rozpoczął się ponowny proces w sprawie tragicznego wypadku, który wstrząsnął opinią publiczną w Niemczech. 41-letnia Ewa P. została oskarżona o morderstwo w związku z nielegalnym wyścigiem samochodowym, podczas którego doszło do wypadku. W wyniku zdarzenia zginęło dwóch małych chłopców. Polka płakała w sądzie.

Feralnego dnia, Ewa P., matka trojga dzieci, prowadziła Audi A6 o mocy 252 KM. Na rondzie spotkała 40-letniego Marco S., mężczyznę kierującego seatem cupra formentor. To spotkanie zapoczątkowało serię tragicznych wydarzeń.

Oboje podjęli fatalną w skutkach decyzję o urządzeniu sobie wyścigu niedaleko miejscowości Barsinghausen w Dolnej Saksonii, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Ewa P. pędziła z prędkością 180 km/h. W pewnym momencie kobieta straciła panowanie nad pojazdem i zderzyła się z samochodami nadjeżdżającymi z naprzeciwka. W nissanie, jednym z pojazdów, podróżowała rodzina - rodzice z dwójką synów, 6-letnim Deljonem i 2-letnim Ruhadem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kolizja na skrzyżowaniu w Zielonej Górze. Wszystko nagrała kamera

Mimo że chłopcy byli prawidłowo zapięci w fotelikach młodszy zginął na miejscu, a starszy zmarł kilka godzin później w szpitalu.

Początkowo sprawcom postawiono zarzuty morderstwa, jednak w toku postępowania sądowego zostali oni skazani za udział w nielegalnym wyścigu ze skutkiem śmiertelnym. Polak usłyszała wówczas wyrok skazujący ją na 6 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został skazany na 4 lata.

Sprawa jednak nie znalazła swojego finału. Niedawno Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe podjął decyzję o uchyleniu wyroku sądu w Hanowerze. Decyzja ta była odpowiedzią na apelację zarówno prokuratury, jak i skazanych. Trybunał uznał, że wcześniejsze orzeczenie zawierało błędy prawne w ocenie dowodów i odrzuceniu zarzutu o zamiar ewentualny zabójstwa.

Sprawa musiała zostać ponownie rozpatrzona przez inną izbę przysięgłych sądu okręgowego.

Niemca. Polka płakała w sądzie

Ponowna rozprawa odbyła się w czwartek 18 lipca . W sądzie Ewa P. ze łzami w oczach przepraszała rodziców ofiar.

Sama jestem matką i babcią. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała. Do dziś nie pogodziłam się z tym, co się stało - mówiła Ewa P.

Marco S., oskarżony o pomocnictwo w morderstwie, zaoferował 30 tys. euro zadośćuczynienia, przyznając się do współodpowiedzialności za śmierć dzieci.

Dla ojca chłopców, 39-letniego Sarbasta A., słowa przeprosin nie przynoszą jednak ukojenia.

Przeprosiny nic nie dadzą. Moja żona cierpi każdego dnia. Czasami nie jestem w stanie mówić - powiedział w sądzie zdruzgotany ojciec tragicznie zmarłych dzieci.

Czy był to jednorazowy błąd o tragicznych konsekwencjach? Niektórzy świadkowie mówią, że Ewa P. lubiła szybką jazdę. Otrzymał nawet przydomek "Schumi". Biegli tymczasem opisali ją jako osobę "pragnącą uznania, egoistyczną, manipulacyjną i buntowniczą".

Ostateczny wyrok w tej sprawie ma zapaść 24 lipca.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Szef McDonald's i kęs Big Archa. Nagranie wywołało burzę w sieci
Szef McDonald's i kęs Big Archa. Nagranie wywołało burzę w sieci
Nie chciały obsłużyć klientów. Poszło o bluzę z nazwiskiem Trumpa
Nie chciały obsłużyć klientów. Poszło o bluzę z nazwiskiem Trumpa
12-latek w śpiączce. "Rokowania niepewne". Dramat w Toruniu
12-latek w śpiączce. "Rokowania niepewne". Dramat w Toruniu
12-latka na lodzie. To był moment. Dramatyczne chwile
12-latka na lodzie. To był moment. Dramatyczne chwile
Iran grozi bombardowaniem Cypru. "Wykluczam". Powodem Rosjanie
Iran grozi bombardowaniem Cypru. "Wykluczam". Powodem Rosjanie
Podejrzewano go o bycie "Skórą". Jego ojciec zabiera głos: "jest wrakiem"
Podejrzewano go o bycie "Skórą". Jego ojciec zabiera głos: "jest wrakiem"
Włamanie do butelkomatu i łup za 50 gr. Sprawa trafi do sądu
Włamanie do butelkomatu i łup za 50 gr. Sprawa trafi do sądu
Iran ostrzega Europę. "Byłby uważany za współudział w agresji"
Iran ostrzega Europę. "Byłby uważany za współudział w agresji"
Przez 10 minut nikt nie zareagował. "Znieczulica". Strażacy pokazali nagranie
Przez 10 minut nikt nie zareagował. "Znieczulica". Strażacy pokazali nagranie
Rijad potępia atak Iranu na ambasadę USA. Zapowiada możliwą odpowiedź
Rijad potępia atak Iranu na ambasadę USA. Zapowiada możliwą odpowiedź
Kontrola w klubie koszykarskim w Tarnowie. Amerykanka musi opuścić Polskę
Kontrola w klubie koszykarskim w Tarnowie. Amerykanka musi opuścić Polskę
Były strażak zlecał podpalenia aut. Usłyszał wyrok
Były strażak zlecał podpalenia aut. Usłyszał wyrok