Polka opublikowała swoje zdjęcia i pytanie w jednej z grup na Facebooku liczącej ponad 330 tys. członków. Jak informuje Siol.net, była zdumiona, że o tak wczesnej porze nie mogła znaleźć wolnego miejsca.
Czy ktoś może mi wyjaśnić, jaki jest trik tych rezerwacji? W Tučepi jest siódma rano, a wszystkie miejsca są już zajęte. O której mam przyjść, żeby znaleźć sobie miejsce – o trzeciej nad ranem? – napisała poirytowana.
Pod wpisem pojawiły się dziesiątki komentarzy. Część internautów radziła, aby nie przejmować się pozostawionymi ręcznikami i po prostu zająć wolny leżak, jeśli nikogo przy nim nie ma.
Samorządy walczą z rezerwowaniem miejsc
Jak podaje słoweński portal informacyjny Siol.net, w wielu chorwackich kurortach rezerwowanie miejsc na plażach poprzez pozostawianie ręczników lub leżaków jest zabronione. Lokalne władze od pewnego czasu podejmują działania, aby ukrócić tę praktykę.
Strażnicy miejscy usuwali już pozostawione bez nadzoru ręczniki i leżaki m.in. na wyspie Pag, a podobne akcje przeprowadzono również w gminie Sveti Filip i Jakov oraz w Nowym Vinodolskim.
Problem powraca każdego sezonu
Władze popularnych kurortów podkreślają, że takie działania mają zapewnić wszystkim turystom równy dostęp do plaż. Mimo obowiązujących zakazów wielu urlopowiczów wciąż próbuje rezerwować najlepsze miejsca na wiele godzin przed przyjściem nad morze, co regularnie prowadzi do sporów i frustracji innych wypoczywających.