Na kartce widnieje napis dużymi literami "Zabranjen ulaz", czyli "Wstęp wzbroniony". Nie oznacza to jednak, że sklep jest zamknięty. Sprzedawcy wskazują w ten sposób, w jakim stroju i towarzystwie nie należy przekraczać jego progu.
Zakaz dotyczy osób bez koszulki, w strojach kąpielowych oraz klientów przychodzących ze zwierzętami domowymi.
Miejscowi postawili jasno pokazać, jakie zasady u nich obowiązują. I szczerze mówiąc, nie dziwię się. Jeżeli ludzie zapominają o kulturze, to trzeba reagować. Może w końcu zrozumieją, jak należy się zachowywać. Co ciekawe, to nie było nad samym morzem, tylko kilkaset metrów od niego - podkreśliła czytelniczka o2.pl, dzieląc się zdjęciem z Czarnogóry.
"Dziękujemy za zrozumienie"
Taka informacja może zwracać uwagę polskich turystów, szczególnie podczas urlopu nad Adriatykiem, gdzie wiele osób przemieszcza się między plażą, promenadą a sklepami.
Właściciele tego małego sklepiku postanowili jasno określić zasady. Na końcu komunikatu znalazło się uprzejme "Hvala na razumijevanju", czyli "Dziękujemy za zrozumienie".